18 sierpnia zeszłego roku wśród tłumu zwiedzających papieskie kolekcje 61-letni mężczyzna i 26-letnia kobieta przykleili dłonie do postumentu słynnej rzeźby, pochodzącej z okresu między II wiekiem p.n.e. a I wiekiem n.e.
Według aktu oskarżenia działacze ruchu Ostatnie Pokolenie użyli "mocnego i szkodliwego" kleju. Ich akcję, przedstawioną jako gest w obronie klimatu, fotografowała kobieta telefonem komórkowym.
Podczas następnej rozprawy 24 maja przesłuchani zostaną świadkowie incydentu, w tym strażnicy Muzeów Watykańskich i wezwani przez nich żandarmi.
Kodeks watykański przewiduje, że za przestępstwo zniszczenia zabytku grozi kara od miesiąca do 3 lat pozbawienia wolności oraz grzywna do 3099 euro. Ponadto dwojgu oskarżonym zarzuca się stawianie oporu watykańskim żandarmom, za co może zostać wymierzona kara do miesiąca aresztu oraz grzywna od 21 do 310 euro.
Podobne akcje aktywiści klimatyczni zorganizowali ostatnio w wielu galeriach i muzeach w różnych krajach, między innymi w Uffizi we Florencji.