Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Lifestyle

Po werdykcie - westchnienie zdziwienia. Literacki Nobel dla Jona Fossego. Czekał na niego... 22 lata

Westchnienie zdziwienia - to reakcja dziennikarzy i publiczności zgromadzonych w Sali Giełdy Akademii Szwedzkiej po ogłoszeniu werdyktu o przyznaniu Nagrody Nobla w dziedzinie literatury norweskiemu pisarzowi i dramaturgowi Jonowi Fosse.

Autor:

Akademia Szwedzka poinformowała, że laureatem Nagrody Nobla w dziedzinie literatury został norweski pisarz i dramaturg Jon Fosse. Jak podkreślono w uzasadnieniu, nagrodę przyznano "za nowatorskie sztuki i prozę, które dają wyraz temu, co niewypowiedziane". Zwrócono też uwagę, że autor "łączy zakorzenienie w języku i naturze swojego norweskiego pochodzenia, a jego twórczość, pisana w języku nynorsk, obejmuje bogactwo sztuk teatralnych, powieści, tomików poezji, esejów, książek dla dzieci i tłumaczeń".

Jak przypomina norweski nadawca publiczny NRK, Fosse na literackiego Nobla czekał 22 lata. Jego nazwisko wśród spekulacji po raz pierwszy pojawiło się w 2001 roku za sprawą norweskiej gazety "Aftenposten". W 2005 roku dziennik "Berhens Tidende" był wówczas przekonany, że wówczas Nagroda Nobla przypadnie Fosse. Następnie w 2013 roku pisarz prowadził na szczytach list zakładów bukmacherskich, aby później być nieco zapomnianym kandydatem.

Tłumaczka Iwona Zimnicka wyraziła radość z werdyktu. "Trudno powiedzieć, że się spodziewałam, że padnie jego nazwisko. Od lat mówiło się o tym, że Jon Fosse jest bardzo poważnym kandydatem do literackiego Nobla. Uważam, że jest to jak najbardziej zasłużona nagroda" – powiedziała.

Dodała, że twórczość Fossego "ujmuje przede wszystkim bliskością człowieka". "Myślę, że każdy odnajdzie się w jakimś momencie w tym, co on pisze. Czasami spojrzy na siebie ze wstydem, czasami pokiwa głową ze zrozumieniem. To jest to, co mnie najbardziej ujmuje. Ta proza nie jest łatwa do czytania. Jest prosta, ale niełatwa (...). Ukazuje przeraźliwą samotność człowieka w świecie i małość jednostki w zetknięciu ze światem, zagubienie. Przede wszystkim tę samotność" – podsumowała tłumaczka.

Jon Fosse urodził się w 1959 r. w norweskim mieście Haugesund. Wychował się na zachodnim wybrzeżu Norwegii – tam rozgrywa się większość jego utworów. W 1983 r. zadebiutował powieścią "Raudt, svart" (Czerwone, czarne), dwa lata później wydał książkę "Stengd gitar" ("Zamknięta gitara"), a w 1986 r. tomik poezji "Engel med vatn i augene" ("Anioł z wodą w oczach"). Rozgłos przyniosły mu dramaty. Po polsku drukowano je na łamach "Dialogu", ukazały się także "Sztuki teatralne".

W 2019 r. ukazały się pierwsze dwa tomy "Septologii" – prozatorskiego opus magnum Fossego. Kolejne trzy części (3-5) ukazały się w 2020 r., dwie ostatnie (6-7) rok później. To historia dwóch mężczyzn noszących to samo imię – Asle. Pierwszy tom tej książki ukazał się właśnie po polsku w tłumaczeniu Iwony Zimnickiej nakładem wydawnictwa ArtRage.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, pap

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane