Prezydent przypomniał, że rodzinne losy Majewskiego wiązały go z tradycją i historią polskich Kresów oraz były odbiciem historii Polski w okresie międzywojennym i po wojnie. „Biografia Janusza Majewskiego jest ilustracją polskich losów. Urodził się i wychował we Lwowie. Tam w 1939 roku przeżył wkroczenie Sowietów, a później Niemców i widział zbrodnie popełnione przez obu okupantów. Jego ojciec był żołnierzem Armii Krajowej. Rodzinne tradycje patriotyczne ukształtowały myślenie młodego człowieka, wkraczającego w dorosłość już w ponurym czasie rządów komunistycznych” – napisał prezydent.
Andrzej Duda dodał, że Majewski mimo ograniczeń w jakich działał w okresie rządów komunistycznych potrafił odnaleźć w filmie „uskrzydlającą przestrzeń wolności – i oczarował nas swoimi obrazami”. Przypomniał, że dewizą, którą kierował się Majewski były słowa: „Nie wierzę w filmy dla garstki krytyków i znajomych”. W jego opinii szczególne miejsce w filmografii Majewskiego i dziejach polskiego kina zajmuje film „Zaklęte rewiry”. „Zgodnie z intencjami reżysera odbieraliśmy ten film jako alegorię czasów przedwojennych, ale w istocie przedstawiającą realia PRL: deptanie ludzkiej godności, przedmiotowe traktowanie człowieka. Jednocześnie ciągle z zachwytem smakujemy odtworzone tam detale, psychologiczną głębię postaci i wybitne kreacje aktorskie” – podkreślił prezydent Andrzej Duda. Wymienił także tytuły kilku innych dzieł Majewskiego, między innymi „Sprawę Gorgonowej”, „Lekcję martwego języka” i serial „Królowa Bona”. „Nie ma chyba widza w Polsce, który by nie znał C.K. Dezerterów – filmu w szwejkowskiej konwencji, który bawi do łez, a jednocześnie niesie otuchę, że pozornie niewzruszone imperia pod wpływem oporu solidarnych ze sobą ludzi walą się w gruzy” – dodał.
Prezydent przypomniał także o zasługach zmarłego dla środowiska polskich filmowców.
„Janusz Majewski był także uwielbianym przez studentów wykładowcą, rektorem Warszawskiej Szkoły Filmowej, prezesem Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Jego niezwykła, czarująca osobowość mocno zapisała się w pamięci wszystkich, którzy się z Nim zetknęli. Żegnamy Go dzisiaj, odprowadzając w ostatnią drogę – ale pozostanie z nami na zawsze jako wielka postać polskiej kultury, nieprzerwanie inspirująca i zapraszająca do twórczego myślenia”
– podkreślił.
„Bliskim i przyjaciołom Zmarłego składam wyrazy serdecznego współczucia” – napisał prezydent w liście odczytanym przez sekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta RP.