Paula Tumala podkreśla, że oszczędzanie wody i prądu nie jest ani trudne, ani uciążliwe. Wystarczy wprowadzić w życie kilka nawyków. I nie chodzi tu o zmuszanie się do funkcjonowania w ciemnościach czy ograniczenie higieny, ale o zwyczajne i rozsądne gospodarowanie.
– Szczególnie staram się oszczędzać wodę i prąd. Zawsze gaszę światło, kiedy nikt nie przebywa w danym pomieszczeniu, zamiast kąpieli biorę prysznic, a jak myję dziewczynkom buteleczki, a jest ich 10 sztuk, to nie pod bieżącą wodą, tylko w misce. Nie jest to dla mnie nic nowego, bo od dzieciństwa miałam to wpajane przez to, że w domu się nie przelewało i rodzice szanowali pieniążki. Moja świętej pamięci babcia powtarzała, że dzieci w Afryce nie mają wody, i to mi też utkwiło w pamięci
– mówi agencji Newseria Lifestyle Paula Tumala.
Sprawdzonym sposobem na oszczędzanie wody jest również wielokrotne jej wykorzystywanie. Czysta woda, która stała długo w szklance, może posłużyć na przykład do podlania kwiatków, a ta z miski po umytych naczyniach do spłukania toalety. Warto też postawić w ogrodzie beczkę bądź inny pojemnik na deszczówkę. Propagowanie takich nawyków to w pewnym sensie powrót do korzeni, do tego, jak prowadziły gospodarstwa nasze babcie.
– Kiedyś nie było czegoś takiego jak ekologia, dopiero jakiś czas temu powstało takie hasło. Ekologia stała się niezwykle modna i cieszę się, że robi się coraz więcej akcji z oszczędzaniem wody czy prądu. Jest to modne, ale też w pewien sposób na pewno skuteczne
– podkreśla modelka.