Artyści, reprezentujący różne dziedziny sztuki, argumentują, że zostali mocno dotknięci przez pandemię. Podczas demonstracji zaśpiewali jedną z piosenek z broadwayowskiego musicalu "RENT" (Czynsz).
Inspiratorem wydarzenia na Times Square była grupa wolontariuszy "Be An #ArtsHero" (bądź bohaterem sztuki).
Grupa wzywa Kongres USA, aby przedłużył federalne zasiłki dla bezrobotnych z powodu pandemii, dotował ubezpieczenia zdrowotne COBRA i przeznaczył około 44 mld dolarów specjalnie na kulturę i sztukę.
Bez udziału artystów, jak podkreśla "Be An #ArtsHero", kraj będzie miał trudności z odbudową po pandemii Covid-19.
"Nasz sektor wnosi do gospodarki 877 miliardów dolarów. Stanowi to 4,5 proc. PKB. Byliśmy jednymi z pierwszych, którzy stracili zatrudnienie i będziemy jednymi z ostatnich, którzy je odzyskają"
- powiedziała telewizji CBS organizatorka "Be an #Arts Hero", Jenny Grace Makholm.
Porównywała ona dotychczasową pomoc dla artystów do opatrunku na ranę postrzałową. Podkreślała, że dotychczasowe wsparcie jest niewystarczające.
Pracownicy sektora kultury i sztuki w USA twierdzą, że 62 proc. z nich jest całkowicie bezrobotnych. 94 proc. zgłosiło utratę dochodów.
Aż 90 proc. klubów muzycznych argumentuje, że bez pomocy nie będzie w stanie wznowić działalności.
Jednym z aktorów przybyłych na Times Square był Charl Brown. Wyraził on nadzieję, że ustawodawcy na Kapitolu zrobią więcej niż dotąd, aby przyjść z pomocą światu sztuki.
"Wybieram stronę nadziei. Wiem, że wrócimy, a kiedy wrócimy, będziemy silniejsi niż kiedykolwiek, a ludzie będą o wiele bardziej spragnieni rozrywki"
– przekonywał Brown w rozmowie z CBS.