W mieście księgarń, w jednej nich narodził się pomysł, by dotrzeć do starszych mieszkańców organizując sieć wolontariuszy, którzy będą im czytać przez telefon książki, o jakie proszą.
W ogłoszeniu na łamach lokalnej prasy szukano zarówno chętnych do czytania, jak i do słuchania.
Wieść o tym apelu rozeszła się szybko, dzięki czemu do księgarni zgłosiło się kilkadziesiąt osób z różnych części Włoch, które chcą czytać książki seniorom. Wśród ochotników są studenci, bezrobotni, ludzie różnych zawodów. Odpowiedź na ogłoszenie przeszła wszelkie oczekiwania. Do seniorów księgarnia dotarła głównie poprzez lokalne stowarzyszenia i parafie.
„Jako księgarze czujemy potrzebę wykonywania naszego zawodu w terenie, by przywrócić literaturze tę wartość cywilizacyjną, jaką powinna mieć”
- powiedziała pomysłodawczyni akcji Samanta Romanese, cytowana przez lokalne media we Friuli- Wenecji Julijskiej.
„Księgarnia – dodała - to nie jest sklep, do którego idzie się, kupuje i koniec. Dla nas to placówka społeczno- kulturalna, a dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek kluczowe znaczenie ma to, by pomagać sobie nawzajem”.
Inicjatywa jest całkowicie bezpłatna.
Wśród lektur, które wybierają seniorzy, szczególnym powodzeniem cieszy się „Mały Książę” Antoine'a de Saint-Exupery'ego.