Policja poinformowała o 400 uczestnikach fiesty z muzyką techno, zaś mieszkańcy Llinars i sami uczestnicy mówią o co najmniej 1000 osób.
Organizatorzy zamierzali przedłużyć imprezę do poniedziałku. W momencie interwencji policji, przed budynkiem opuszczonej hali fabrycznej znajdowało się ponad 200 samochodów, w tym wiele z zagranicznymi tablicami rejestracyjnymi, głównie z Francji i Belgii. Według uczestników, fiesta była zorganizowana spoza Hiszpanii.
Policja usunęła kamienie, którymi uczestnicy zablokowali wejście do hali. Przedtem wiele osób zdołało uciec wiejskimi drogami – napisał dziennik „El Pais”. W piątek policja zapewniała, że nie będzie interweniować dla uniknięcia „poważnych incydentów”, oczekując na dobrowolne zakończenie imprezy przez uczestników.
Burmistrz Llinars w rozmowie z radiem katalońskim powiedział, że wiele osób zrezygnowało z zabawy po wcześniejszych ostrzeżeniach lokalnych władz o możliwej interwencji policyjnej. Mieszkańcy Llinars złożyli skargę na policji w związku nielegalną imprezą już w czwartek.
Jednak katalońskie siły bezpieczeństwa oczekiwały na przekazanie im „procedury działania” w obecnej sytuacji sanitarnej, gdyż uczestnicy rave party nie przestrzegali zasad wymaganych w czasie pandemii Covid-19, w tym zachowywania odległości i noszenia maseczek ochronnych.
„Nie interweniowaliśmy wcześniej, gdyż nie wiedzieliśmy, jakie procedury zastosować”
- powiedział komisarz Davida Boneta w rozmowie z radiem katalońskim.
W sobotę wszyscy obecni na imprezie zostali wylegitymowani i oskarżeni o wzięcie udziału w masowym spotkaniu pomimo obowiązujących podczas pandemii restrykcji.
Rok 2021 rozpoczął się w Katalonii pod znakiem pogorszających się danych dotyczących pandemii Covid-19. W ciągu ostatnich 24 godzin odnotowano ponad 3700 przypadków infekcji koronawirusem i 35 zgonów.