Propozycję "etycznych etykietek" przedstawił w niedzielę w Rzymie, gdzie był gościem szczytu G20.
Brytyjski następca tronu podczas spotkania w rezydencji ambasadora Zjednoczonego Królestwa w Wiecznym Mieście, Villa Wolkonsky, argumentował, że takie etykietki byłyby odpowiedzią na "prawa osób do tego, by wiedzieć, czy to, co kupują, powstało w sposób zrównoważony".
"Naszym obowiązkiem jest to, by im to powiedzieć, bo naprawdę wierzymy w zasady przejrzystości i odpowiedzialności"
- mówił książę Karol.
"Moda - przypomniał - jest jednym z najbardziej trujących środowisko sektorów". Jak zaznaczył, cyfrowa etykietka pokazałaby, że biznes ten jest zaangażowany na rzecz znaczących zmian.
At Villa Wolkonsky Residence Gardens, The Prince joins CEOs from @TheSMI Fashion Taskforce.
— The Prince of Wales and The Duchess of Cornwall (@ClarenceHouse) October 31, 2021
The SMI is made up of more than 300 CEOs and its mission is to unlock the commitment and potential of business to deliver solutions for the global climate crisis. pic.twitter.com/GUBO9NMktB
Chodzi o to, by "zapewnić klientom informacje, których potrzebują, by dokonywali bardziej przyjaznych dla środowiska, zdrowszych wyborów"- wyjaśnił książę Walii.
Dodał, że to znak, że "biznes modowy nie ogranicza się do mówienia o tych problemach, ale że przeszedł do czynów".
The Digital ID illustrates “meaningful, measurable change: providing customers with the information they need to make cleaner, healthier, and more sustainable choices. It shows that business doesn’t just talk about these issues, but has taken action.”
— The Prince of Wales and The Duchess of Cornwall (@ClarenceHouse) October 31, 2021
- The Prince of Wales pic.twitter.com/rdVb4wEyFI
Telewizja RAI, przypominając zaangażowanie księcia Karola na rzecz ochrony środowiska, podkreśliła, że już 50 lat temu przestrzegał przed odpadami z plastiku.