W lipcu w Sądzie Okręgowym w Poznaniu rozpoczął się proces łącznie 37 osób, powiązanych ze środowiskiem kibicowskim, oskarżonych m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, produkcję, przemyt i obrót znacznymi ilościami środków odurzających. Według prokuratury grupa miała wprowadzić na rynek ponad trzy tony marihuany, 119 kilogramów amfetaminy, 14 kilogramów kokainy oraz 10 litrów płynnej amfetaminy o szacunkowej, czarnorynkowej wartości prawie 80 mln zł.
Jednym z oskarżonych jest Paweł P., ps. Poczwara, który zdecydował się obciążyć kolegów. Ze względów bezpieczeństwa w czasie rozpraw mężczyzna przebywał w osobnym pomieszczeniu pod ochroną policji.
Po starcie procesu w serwisie YouTube zamieszczono prawie 10-minutowy teledysk, w którym występujący raperzy w wulgarny sposób wzywają "Poczwarę" m.in. do popełnienia samobójstwa.
Postawiono zarzuty
Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prokurator Łukasz Wawrzyniak poinformował w środę PAP, że w sprawie teledysku, w związku z zarzutami publicznego nawoływania do popełnienia przestępstwa na szkodę Pawła P., we wtorek przesłuchano cztery osoby.
„To nawoływanie dotyczyło popełnienia przestępstw: pozbawienia życia, spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, pobicia, zgwałcenia, zmuszenia do innej czynności seksualnej"
- wyliczył prokurator.
Wskazał, że podejrzani nie przyznali się do winy. „Część złożyła wyjaśnienia. W tych wyjaśnieniach podkreślają, że był to wyraz ich twórczości” – powiedział prok. Wawrzyniak.
Dodał, że śledczy dążą do przesłuchania i przedstawienia zarzutów w tej sprawie kolejnym sześciu osobom. Zastrzegł przy tym, że podejrzani działali z nieustalonymi jeszcze osobami, a postepowanie jest w toku.
Rzecznik prasowy wielkopolskiej policji mł. insp. Andrzej Borowiak powiedział, że podejrzani w tej sprawie są powiązani ze środowiskiem kibicowskim. „Trzech zostało zatrzymanych, czwarty sam się zgłosił" - dodał. Zaznaczył, że w opinii śledczych intencją osób występujących w teledysku było zastraszenie Pawła P.
Wobec czterech podejrzanych zastosowano dozór policji połączony z zakazem kontaktowania się ze współpodejrzanymi oraz zakazem opuszczania kraju. Grozi im do trzech lat więzienia