"Podczas gdy jako rodzina jesteśmy pogrążeni w wielkim smutku, pocieszające jest dla nas wszystkich widzieć i słyszeć hołdy składane mojemu mężowi (przez ludzi) z Wielkiej Brytanii, Wspólnoty Narodów i całego świata"
- przekazała w oświadczeniu królowa, która w środę kończyła 95 lat.
"Moja rodzina i ja chcielibyśmy podziękować wszystkim za wsparcie i życzliwość okazaną nam w ostatnich dniach. Jesteśmy głęboko wzruszeni i wciąż nam to przypomina, że Filip przez całe swoje życie miał tak niezwykły wpływ na niezliczone rzesze ludzi" - dodała.
"Z okazji moich dzisiejszych 95. urodzin otrzymałem wiele wiadomości z życzeniami, które bardzo sobie cenię"
- przekazała królowa.
Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson był jednym z tych, którzy złożyli życzenia na Twitterze. "Chciałbym złożyć serdeczne życzenia Jej Królewskiej Mości w dniu jej 95. urodzin. Zawsze podziwiałem Jej Królewską Mość i jej służbę dla tego kraju i Wspólnoty Narodów. Jestem dumny, że mogę pełnić funkcję jej premiera" - napisał.
Elżbieta II spędza dzień urodzin na zamku w Windsorze, gdzie przebywa przez większość czasu od wybuchu pandemii koronawirusa. Według brytyjskiej prasy miała zjeść lunch z kimś z rodziny, ale szczegółów nie podano do publicznej wiadomości.
Z powodu żałoby, która w rodzinie królewskiej będzie obowiązywać do piątku, ponownie zrezygnowano z tradycyjnego salutu armatniego w Hyde Parku i w twierdzy Tower. Będący jedynym publicznym elementem obchodów faktycznego dnia urodzin salut został odwołany także w zeszłym roku – wówczas z powodu pandemii.
Królowa, tak jak jej poprzednicy, obchodzi urodziny dwa razy w roku – prywatnie w rocznicę faktycznego przyjścia na świat oraz publicznie - w drugą sobotę czerwca. Chodzi o to, by publiczne obchody mogły się odbywać wtedy, kiedy jest największa szansa na ładną pogodę.
Pałac Buckingham potwierdził, że Elżbieta II weźmie udział w otwarciu nowej sesji parlamentu, zaplanowanej na 11 maja. Będzie to najprawdopodobniej pierwsze wydarzenie z udziałem królowej od śmierci jej męża.
Książę Filip zmarł 9 kwietnia rano na zamku w Windsorze, na dwa miesiące przed swoimi 100. urodzinami. Mężem królowej był przez ponad 73 lata. Został pochowany w sobotę w kaplicy św. Jerzego na zamku w Windsorze.