Król Karol III i królowa Camilla przylecieli w piątek, w ostatni dzień swojej trzydniowej wizyty we Francji, do Bordeaux. Tłumy witały monarchę, wymachując brytyjskimi flagami przy akompaniamencie lokalnej orkiestry. Karol rozmawiał z przybyłymi na jego przyjazd mieszkańcami i witał się serdecznie z entuzjastycznie nastawionymi mieszkańcami miasta.
Para królewska została jednak skrytykowana przez francuskie media za wybór samolotu zamiast pociągu jako środka transportu do Bordeaux. Podróż pociągiem trwałaby niewiele ponad 2 godziny, a jej ślad węglowy byłby nieporównywalnie mniejszy – oceniają komentatorzy, podkreślając zamiłowanie do ekologii Karola III.
Brytyjski monarcha w towarzystwie ministra sił zbrojnych Sebastiena Lecornu zwiedził fregatę HMS Iron Duke w Bordeaux. Skrót HMS oznacza „statek Jego Królewskiej Mości”. To właśnie na pokładzie tej fregaty, która przybyła do Bordeaux w środę i która wypłynie w niedzielę, książę William odbył w 2008 r. szkolenie wojskowe.
Znany z działań proekologicznych mer Bordeaux Pierre Hurmic powitał króla w ratuszu. „Miasto Bordeaux od kilku lat reaguje na kwestie ekologiczne i klimatyczne, które są szczególnie interesujące dla króla Karola III” – wskazał Hurmic.
Następnie król udał się do winnic Chateau Smith Haut Lafitte, które produkują uznanej jakości wino grand cru. Powinna je docenić znana z zamiłowania do dobrego wina królowa Camilla – oceniają francuskie media.