Szopka przedstawia scenę obrazującą matkę Bożą, która tuż po przybyciu łodzią na wybrzeże śródziemnomorskie urodziła dziecko. Matka Boża leży na plaży obok łodzi, z dzieciątkiem na ręku; jest wsparta o siedzącego obok św. Józefa.
Wśród komentarzy na Twitterze przeważają głosy zdziwienia, oburzenia i krytyki.
„W zamyśle szopka ta ma przybliżyć dwa wybrzeża Morza Śródziemnego, Tossa de Mar (Costa Brava w Katalonii) z Palestyną, które są połączone przez morze"
– wytłumaczyli wskazani przez burmistrzynię autorzy szopki ze stowarzyszenia twórców szopek w Barcelonie.
Władze miasta napisały na swoich stronach internetowych, że „jest mało szopek morskich, tym bardziej to dzieło jest spektakularne”.
Władze Barcelony podkreśliły, że tematy „migracji sprzed 2 tys. lat są wciąż aktualne”.
„W tym roku nie ma stajenki, narodziny są pod gołym niebem, nikt nie daje gościny, to odwołanie się do człowieczeństwa osób jedynie obserwujących”
- czytamy na portalu miasta.
Encara no has visitat el #PessebreTradicional al Pati del @MuseuFMares? Aquest #Nadal està ambientat en un poble costaner🎣⚓️i és preciós 🌟!!
— Barna Centre (@BarnaCentre) December 7, 2020
El @MuseuFMares està al❤️del Barri de la Catedral, al #Gòtic, pl St Iu 5.
🖍️Recorda concertar cita prèvia https://t.co/Obp9wLIj6i pic.twitter.com/aFWIrnabmB
Tegoroczna szopka została ustawiona przez muzeum rzeźb Frederic Mares blisko barcelońskiej katedry św. Eulalii w Dzielnicy Gotyckiej.
W ubiegłym roku polemikę wywołała inna ”alternatywna szopka” Colau, przedstawiająca strych z kartonami, wypełnionymi przedmiotami kojarzącymi się ze Świętami, a jeszcze w poprzednim - stół pokryty mchem, z 12 pustymi krzesłami.