Tegoroczny festiwal był najdłuższym z dotychczasowych edycji imprezy, trwał sześć dni. Zaprezentowało się około 70 artystów – także najwięcej w historii imprezy.
11 edycja Up to Date Festivalu z pewnością była najtrudniejsza pod względem organizacji, przynajmniej z kilku powodów – czy to z uwagi na wyjątkowy czas, w którym przyszło nam tworzyć festiwal, czy oczekiwania, którym chcieliśmy sprostać, powołując do życia wydarzenie na poziomie, do którego nasza publiczność i artyści zdążyli się już przyzwyczaić
– podsumował dyrektor artystyczny festiwalu Jędrzej Dondziło.
Impreza ma swoich licznych fanów, jednak ze względu na pandemię na koncertach mogło być znacznie mniej osób niż w poprzednich latach. Obowiązywały wytyczne sanitarne, obostrzenia, maseczki, konieczność dezynfekcji rąk, trzymanie dystansu. Jednak publiczność mogła oglądać koncerty bezpłatnie w trakcie internetowych transmisji.
Ci wszyscy, którzy z różnych powodów zdecydowali się w tym roku nie odwiedzać Białegostoku, większość koncertów 11. edycji Up to Date Festivalu mogli bezpłatnie odtworzyć w wybranym przez siebie czasie i miejscu, bo przeważająca większość z nich udostępniona jest na festiwalowym profilu na YouTube. Mamy nadzieję, że dzięki współpracy z partnerami udało nam się zorganizować prawdziwie bezpieczną przestrzeń do wspólnego przeżywania i doświadczania muzyki
– dodał Dondziło.
Koncerty odbywały się w różnych miejscach w mieście, np. na scenie Białostockiego Teatru Lalek, na Stadionie Miejskim i w sali koncertowej Opery i Filharmonii Podlaskiej przy ul. Podleśnej.