Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Lifestyle

"Kocham kino i robię filmy. To mi wystarcza"... 25 lat temu zmarł Akira Kurosawa

25 lat temu, 6 września 1998 r. zmarł Akira Kurosawa – potomek samurajów nazywany cesarzem japońskiego kina i jednym z najwybitniejszych reżyserów w historii kinematografii.

Autor:

"Kocham kino i robię filmy. To mi wystarcza" – zwykł mawiać. Wyrazem tej miłości jest przeszło trzydzieści filmów, które wyreżyserował i kilkadziesiąt napisanych przez niego scenariuszy. Europejczycy nazwali go Szekspirem kinematografii, rodacy - cesarzem filmu japońskiego; i to pomimo braku zrozumienia, z jakim przez większość życia musiał borykać się twórca w swoim kraju.

Akira Kurosawa urodził się 23 marca 1910 r. w tokijskiej Shinagawie. Był najmłodszym spośród sześciorga rodzeństwa. Rodzina wywodziła się z tradycji samurajskich. Jego ojciec – Isamu, był oficerem i dyrektorem wojskowego instytutu wychowania fizycznego w szkole średniej. W wolnych chwilach prowadził swoje dzieci do kina, wybierając najczęściej seanse z zachodnimi filmami. Być może właśnie to zaszczepiło w młodym Akirze zainteresowanie kulturą i sztuką europejską.

Początkowym przejawem tej fascynacji było malarstwo, z czasem jednak swoje miejsce znalazł w kinie. W 1936 r. dostał angaż do wytwórni filmowej. Został asystentem słynnego Kajiro Yamamoto, który z czasem stał się dla Kurosawy mentorem. Asystentura mu nie wystarczała, szybko zaczął również pisać scenariusze - to od Yamamoto nauczył się, jak ważny dla filmu jest dobry scenariusz. Uczył się również sztuki montażu.

Reżyserska przygoda Kurosawy zaczyna się w 1943 r. filmem "Saga o dżudo". Rok później kręci propagandową "Najpiękniejszą". Przełomowy dlań wydaje się być rok 1948 i "Pijany anioł", w którym debiutuje Toshiro Mifune – przez lata będzie to ulubiony aktor Kurosawy. Filmem tym Kurosawa zwrócił na siebie uwagę i zyskał rozgłos. Jednak pierwszy prawdziwie wielki film miał dopiero nadejść.

Był nim "Rashomon" (1950). Opowiada w nim o napadzie na samuraja i jego żonę, dokonanym przez rozbójnika Tajomaru (Mifune). Historię opowiadają cztery osoby, każda odmiennie przedstawia wydarzenia, co utrudnia, a nawet uniemożliwia dotarcie do prawdy. Nie ma tu bohaterów jednoznacznie dobrych i złych. Prawda jest pokazana z różnych punktów widzenia. Stanie się to typowe dla wielu późniejszych dzieł Kurosawy. Film nagrodzono Oscarem dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego. W Japonii jednak nie podzielano tego entuzjazmu zarzucając, iż odchodzi od japońskiej tradycji.

W 1954 r. powstaje "Siedmiu samurajów". Kolejny wielki i bodaj najbardziej znany film Kurosawy. Akcja dzieje się w XVI-wiecznej Japonii. Bandyci co roku atakują ubogą wioskę, zabierając jej żywność. Mieszkańcom z tego powodu grozi śmierć głodowa. Postanawiają więc wynająć do walki z bandytami grupę roninów – samurajów pozbawionych swojego pana.

W 1957 r. tworzy oparty na szekspirowskim "Makbecie" – "Tron we krwi" (1957). W kolejnych latach powstają takie filmy, jak "Ukryta forteca" (1958) i "Straż przyboczna" (1961) – nieoficjalnym remakiem filmu jest "Za garść dolarów" Sergia Leone. Kurosawa twierdził, że włoski twórca splagiatował jego dzieło i wytoczył mu proces, który wygrał.

Reżyser przyznaje w wywiadach, że kiedy nie jest w trakcie tworzenia filmu, lubi spędzać czas w kinie. Do jego ulubionych reżyserów należą tacy twórcy, jak Bergman, Fellini, czy Wajda. Inspiruje go również francuska "nowa fala".

Cudowne dzieci Hollywood, jak George Lucas i Francis Ford Coppola, wprost uwielbiały Kurosawę. W czasie gdy japoński twórca miał problemy z zebraniem środków na swoje produkcje, potrafili przyjść mu z pomocą. "Sobowtór" (1980) – jeden z jego najsłynniejszych filmów, nie powstałby gdyby nie pomoc finansowa tych dwóch.

W 1965 r. Kurosawa kręci "Rudobrodego". Jest to ostatni czarno-biały film reżysera oraz ostatni, w którym wystąpił Toshiro Mifune. Trzygodzinny obraz opowiada o lekarzu (Mifune), który zostaje skierowany do pracy w szpitalu dla ubogich. Toshiro Mifune opowiadał, że w razie najdrobniejszej usterki, opuszczonego słowa czy jakiegokolwiek braku precyzji, scena była powtarzana. Aktor podkreślał jednocześnie, że pomimo tych trudów praca z Kurosawą jest dla niego zaszczytem.

Kilka lat później Kurosawa zaczyna pracę nad "Tora!Tora! Tora!" (1970) o ataku na bazę marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych w Pearl Harbor. Produkcja jednak nie daje mu skończyć filmu, zastępując innym reżyserem. Jego przygoda z Hollywood okazuje się porażką. Dla Kurosawy zaczął się trudny czas. 22 grudnia 1971 r. podejmuje nieudaną próbę samobójczą. Wydaje się, że naszedł koniec japońskiego mistrza. Jednak niecałe cztery lata później powstaje "Dersu Uzała" (1975). Nakręcona wspólnie z Rosjanami produkcja zostaje nagrodzona Oscarem. W kolejnych latach powstają jeszcze takie filmy, jak "Sobowtór" (1980), oparty na szekspirowskim "Królu Learze" – "Ran" (1985). Ostatnim filmem reżysera jest dramat psychologiczny "Madadayo" (1993).

"Nie uważam się za realistę. Starałem się nim być, ale nigdy mi się to nie udało, ponieważ jestem człowiekiem uczuciowym" – mówił reżyser w rozmowie z Michelem Mesnilem.

Akira Kurosawa zmarł 6 września 1998 roku, miał 88 lat.

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, pap

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej