Wszystko wskazuje na to, że słynne na całą Europę malownicze jarmarki, trwające zazwyczaj aż do uroczystości Trzech Króli 6 stycznia, nie odbędą się - informują media. Ich stałym elementem są degustacje miejscowych specjałów wraz z grzanym winem oraz tłum turystów. Towarzyszą im zawsze koncerty oraz inne wydarzenia kulturalne.
"27. edycja bożonarodzeniowego targu w Trydencie, który miał rozpocząć się 21 listopada prawdopodobnie nie odbędzie się"
- oświadczył burmistrz Franco Ianeselli.
Następnie wyjaśnił: "W związku z sytuacją epidemiczną i w świetle nowego dekretu rządowego sądzimy, że jarmarku nie będzie; teraz wszystko ku temu zmierza".
W dekrecie wprowadzono między innymi zakaz imprez masowych oraz wszelkich lokalnych festynów.
Zdaniem burmistrza można pomyśleć o innych świątecznych wydarzeniach. "Ale nie ma mowy o takich targach, jakie były w ostatnich latach. W tej chwili ich organizacja wydaje się niemożliwa" - zastrzegł.
Podobne przekonanie panuje w sąsiedniej Górnej Adydze, gdzie co roku sugestywnie udekorowane stragany pełne dekoracji świątecznych i lokalnych przysmaków przyciągały codziennie tysiące turystów, również z innych krajów.
Tam także lokalne władze opracowują alternatywny program imprez przy pełnym poszanowaniu reguł walki z epidemią. Jak się zauważa, rozczarowanie jest duże, bo w Bolzano miała w tym roku odbyć się 30. edycja targu świątecznego. Jego organizacja byłaby "trudna i bardzo skomplikowana" - przyznał burmistrz miasta Renzo Caramaschi. Przypomniał, że na mocy nowych przepisów jedzenie należy serwować przy stolikach. "Trudno też kontrolować dystans i liczbę osób" - zaznaczył.
Ostateczna decyzja o formie obchodów w Górnej Adydze ma zapaść wkrótce.
Prasa podkreśla, że tradycja, z której słyną górskie miejscowości w tamtych stronach, nie ma w tym roku szans w zderzeniu z wymogami walki z koronawirusem.