Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Lifestyle

Fani Maksa Korża wściekli po odwołaniu koncertu. Czym jest rosyjskojęzyczny ruch rapera?

Odwołany został od dawna zapowiadany koncert pochodzącego z Białorusi, ale rapującego po rosyjsku Maksa Korża w kazachskim mieście Ałmaty. Wywołało to wściekłość członków rosyjskojęzycznej subkultury Dwiż (ros. ruch) skupionej wokół rapera, która funkcjonuje w wielu państwach na całym świecie, również w Polsce. Właśnie osoby z tego środowiska stoją za nielegalną imprezą, która odbyła się w Warszawie przy ul. Ordona i oburzyła mieszkańców stolicy. Jak dowiedział się portal niezalezna.pl, oficjalnie to wydarzenie miało być ekspozycją samochodów.

Maks Korż w przeszłości otrzymał zakaz wjazdu na Ukrainę z powodu zagrania koncertu na okupowanym Krymie, ale później już koncertował na Ukrainie. Na PGE Narodowym 9 sierpnia odbył się koncert Maksa Korża (postrzeganego jako przeciwnik wojny), który przyciągnął rosyjskojęzyczną młodzież z różnych krajów. Jak podała Komenda Stołeczna Policji, w związku z tym wydarzeniem policjanci zatrzymali 109 osób za liczne wykroczenia oraz przestępstwa takie jak: posiadanie narkotyków, naruszenie nietykalności cielesnej pracowników ochrony, posiadanie i wnoszenie środków pirotechnicznych, a także wdarcie się na teren imprezy masowej. Policjanci ukarali 50 osób mandatami na łączną kwotę 11450 złotych. Do sądu skierowano 38 wniosków o ukaranie. Oprócz tego poseł PiS Dariusz Matecki złożył zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Warszawie w związku z pojawieniem się na koncercie czerwono-czarnej flagi kojarzonej z Ukraińską Powstańczą Armią.

Reklama

Nielegalna impreza, deportacje i pytania bez odpowiedzi

Po koncercie premier Donald Tusk informował o wszczęciu postępowania o opuszczenie kraju wobec 63 osób. „Gazeta Wyborcza” podawała, że z powodu czynu chuligańskiego w postaci przeskoczenia z trybun na płytę stadionu miała być deportowana 18-letnia Ukrainka.

Jak informuje nas Andrzej Juźwiak, rzecznik prasowy komendanta głównego Straży Granicznej, na dzień 25 sierpnia w związku z wydarzeniami na Stadionie Narodowym w Warszawie Polskę opuściło 23 cudzoziemców (20 obywateli Ukrainy i 3 Białorusi), z czego 13 przymusowo, a 10 dobrowolnie. Dane 30 osób zostały wpisane do wykazu cudzoziemców, których pobyt na terytorium Polski jest niepożądany oraz do Systemu Informacyjnego Schengen (SIS) w celu odmowy wjazdu i pobytu z uwagi na względy ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego.

„W zależności od konkretnej osoby, podstawą wydania decyzji zobowiązującej do przymusowego powrotu były względy obronności lub bezpieczeństwa państwa lub ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego lub interes Rzeczypospolitej Polskiej oraz wpis danych cudzoziemca do wykazu cudzoziemców, których pobyt na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest niepożądany” – czytamy w wiadomości od rzecznika.

Jak przekonuje, „każdorazowo w trakcie postępowania w sprawie zobowiązania cudzoziemca do powrotu obligatoryjnie badane są m.in. przesłanki, czy powrót cudzoziemca stanowiłby zagrożenie dla jego życia, wolności i bezpieczeństwa osobistego lub mógłby on zostać poddany torturom albo nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu”.

Pytaliśmy również, jakie statusy pobytowe w Polsce miały te osoby. Rzecznik poinformował, że SG nie udziela informacji co do podstaw pobytowych cudzoziemców. Nie odpowiedział na naszą prośbę o wyjaśnienie braku tych informacji.

Wiadomo, że duża część uczestników koncertu przyjechała do Warszawy z zagranicy jako turyści.

Z relacji w mediach społecznościowych wynika, że Ukrainiec, który wniósł na stadion czerwono-czarną flagę, od lat mieszka w Holandii. Później przepraszał za swoje zachowanie i tłumaczył, że nie walczy na froncie, ponieważ „wybrał życie”. Tą samą czerwono-czarną flagę pokazał na zeszłorocznym koncercie rapera w Pradze.

W Kazachstanie odwołują koncert

Kolejny koncert Maksa Korża miał odbyć się 6 września w kazachskim mieście Ałmaty, ale został odwołany. To wydarzenie w Kazachstanie miało się odbyć już w zeszłym roku, ale wtedy odwołano je z przyczyn technicznych.

Jak podaje portal Zakon.kz, dyrekcja Obiektów Sportowych w Ałmaty poinformowała, że ​​koncert został odwołany z powodu braku pełnego pakietu zezwoleń. Dodano również:

„Regularne organizowanie masowych koncertów z udziałem dziesiątek tysięcy widzów znacznie obciąża boisko, co negatywnie wpływa na jakość meczów piłkarskich. W niedalekiej przyszłości Stadion Centralny skoncentruje się na swoim podstawowym przeznaczeniu – wydarzeniach sportowych.”

Ma być to związane z przygotowaniami do meczów klubu piłkarskiego Kajrat w fazie grupowej Ligi Mistrzów UEFA.

Organizatorzy przekonują natomiast, że posiadają wszystkie wymagane pozwolenia od władz miasta, dalej zabiegają o organizację koncertu i rozwiązują problem z miejscem.

Informacje o odwołaniu oburzyły fanów rapera, którzy od dawna przygotowywali się na wydarzenie. Do Kazachstanu wybierała się również duża grupa sympatyków Maksa Korża z Rosji.

Ruska subkultura nad Wisłą

Fani Maksa Korża przypuszczają, że decyzja może być związana z wcześniejszymi wydarzeniami w Warszawie. Sympatycy rapera z różnych państw poprzez komunikator Telegram zmobilizowali się do zasypywania przedstawicieli władzy w Kazachstanie komentarzami w internecie w celu przekonania ich do koncertu Maksa Korża.

Fani rapera tworzą rosyjskojęzyczną subkulturę Dwiż. Są w niej głównie nastolatkowie m.in. z Rosji, Białorusi, Ukrainy i Mołdawii. Poza koncertami spotykają na tzw. flatach, czyli głośnych, często zamkniętych imprezach. Uczestnicy wydarzeń Dwiż często biorą udział w slamie, wyjątkowo agresywnym tańcu całego tłumu. Dwiż funkcjonuje w wielu polskich miastach i ma nawet nieformalnych liderów, ale na koncert w Warszawie przyjechały fankluby rapera z całego świata, w tym z państw zachodnich, z Ukrainy, ale również z Mińska.

Historia Dwiż na większą skalę zaczęła się w 2017 r. w Petersburgu, kiedy fani postanowili zorganizować afterparty po jednej z imprez za pośrednictwem czatu na Telegramie. Tak zrodził się pomysł organizowania spotkań fanów w innych miastach.

Dziś Dwiż jest szeroką subkulturą, ale bardzo dobrze zorganizowaną. Jej członkowie często m.in. mają sportowe stroje, odpalają race, biorą udział w przemarszach przed koncertami i ulicznych imprezach, mają własne transparenty i szaliki, organizują wyścigi samochodów.

To właśnie Dwiż stoi za wielką nielegalną imprezą, która odbyła się dzień przed koncertem na terenach PKP przy ul. Ordona 2a w Warszawie. Jak dowiedział się portal niezalezna.pl, tysiące fanów Maksa Korża pojawiło się w tym miejscu dzięki sprawnej wymianie informacji m.in. na czatach Dwiż na Telegramie. W efekcie była bardzo głośna muzyka, hałas sportowych samochodów, race, góry śmieci, bójki czy załatwianie potrzeb fizjologicznych w niedozwolonych miejscach. W związku z tym policjanci wystawili 25 mandatów oraz zatrzymali 6 osób w związku z posiadaniem narkotyków.

Jak informuje nas wydział współpracy z mediami PKP, umowa najmu tego terenu dotyczyła ekspozycji samochodów. W sprawie organizacji wydarzenia zostało złożone zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, która z kolei podaje, że postępowanie przygotowawcze z zawiadomienia PKP prowadzone jest przez Komendę Rejonową Policji Warszawa IV o zorganizowanie imprezy masowej bez zezwolenia.

Źródło: niezalezna.pl
Reklama