Portrety datowane na 1635 r. przedstawiają mieszkańców Lejdy, Jana Willemsza. van der Pluyma (1565-1644) i jego żonę Jaapgen Carels (1565-1640).
„Na uwagę zasługuje fakt, że namalowani - starzejący się hydraulik Jan Willemsz. van der Pluym i jego żona Jaapgen Carels - pochodzili z rodzinnego miasta Rembrandta, Lejdy, którą opuścił cztery lata wcześniej. Byli członkami rodziny artysty”
– czytamy w informacji prasowej.
Jak podaje Christie's właściciele przez długi okres czasu nie zdawali sobie sprawy, że obrazy, które posiadali, zostały namalowane przez niderlandzkiego malarza.
#AuctionUpdate #RembrandtVanRijn's 'Portrait of Jan Willemsz. van der Pluym (1565-1644) and 'Portrait of Jaapgen Carels (1565-1640)' achieved £11,235,000. A landmark re-discovery of the last known pair of portraits by #Rembrandt to remain in private hands: https://t.co/Avr04T2Bdw pic.twitter.com/DBuPQKSYaV — Christie's (@ChristiesInc) July 6, 2023
Obrazy zaginęły na 200 lat: między ich ostatnią sprzedażą – w 1824 r. – a ich ponownym odkryciem na początku tego roku. Pozostały w tym czasie w zbiorach tej samej brytyjskiej rodziny. Jak podaje dom aukcyjny, pod koniec XVIII w. były one przez chwilę własnością polskiego hrabiego Wincentego Potockiego.
Według ekspertów z Rijksmuseum w Amsterdamie, którzy prowadzili wielomiesięczne badania, oba dzieła są bezdyskusyjnie wykonane przez mistrza z Lejdy.
Christie's nie ujawnia, kto zakupił obrazy.