Dwie dekady po tym, jak japońska gra karciana zyskała popularność na całym świecie, podobnie jak bajka, karty Pokemon osiągają na aukcjach zawrotne sumy. A wzrost zainteresowania nimi zaobserwowano w czasie lockdownu.
„Kiedy uderzył COVID-19, pokolenie X i Milenialsi szukali zajęcia. Wielu z nich zaczęło ponownie grać w Pokemony, ponieważ dorastali z nimi”
- powiedział Joe Maddalena, wiceprezes Heritage Auctions w Teksasie.
Jak dodał, pudełka z pierwszego zestawu podstawowego z 1999 roku zostały sprzedane na aukcji za około 400 000 dolarów. Jedna karta w idealnym stanie popularnej postaci Charizard została sprzedana za 300 000 dolarów w styczniu, podczas gdy pod koniec 2019 r. cena wywoławcza tej karty wynosiła około 16 000 dolarów.
Pokemony stały się tak popularne, że po wypuszczeniu nowych partii przed sklepami formują się długie kolejki.
„To szalone, bo wiem, że zaledwie kilka lat temu można było iść gdziekolwiek, a sklepy były pełne Pokemonów, a teraz wszystko wróciło”
- powiedziała agencji Reuters 29-letnia Megan Meadows, która ustawiła się w kolejce przed sklepem Next-Gen Games w Los Angeles w zeszłym tygodniu.
„Dla mnie osobiście to 100 procent nostalgii. Byłam dzieckiem Pokemonów pod koniec lat 90. i na początku 2000 roku, a teraz odnajduję tę radość ponownie w czasach, w których o radość jest dość trudno" - dodała.