Podczas wywiadu dla „Wprost” Maklowiczowi przedstawiono pytanie od 14-latki, która dociekała, czy zamierza on zostać prezydentem Polski. Kucharz stwierdził, że ludzie tęsknią za kimś, kto ich nie udaje.
– Rozumiem nawet tragizm zawarty w tym pytaniu. Ten tragizm polega na tym, że polska polityka doszła do momentu takiej ściemy, takiego udawania, takiej koturnowości i takiej nieprawdy, że ludzie tęsknią za kimś, kto nie udaje po prostu. Nie wyklucza i stara się patrzeć na świat ciepłym okiem. Myślą, ze ja kimś takim jestem i specjalnie się nie mylą w tej kwestii. Rzeczywiście nie udaję i staram się odnajdywać dobre strony świata i ludzi
– powiedział krytyk kulinarny.