Podobnie jak miało to miejsce od 2017 r., wieniec pod londyńskim pomnikiem The Cenotaph, który upamiętnia brytyjskich żołnierzy poległych w obu wojnach światowych i późniejszych konfliktach, złoży w imieniu królowej następca tronu, książę Karol, zaś monarchini będzie obserwować uroczystość z balkonu ministerstwa spraw zagranicznych.
Udział królowej w uroczystościach Niedzieli Pamięci nie był pewny w związku z zaleconym jej przez lekarzy odpoczynkiem. Przed niespełna dwoma tygodniami Pałac Buckingham przekazał, że z tego powodu nie weźmie udziału w Festiwalu Pamięci, który w sobotę 13 listopada odbędzie się w Royal Albert Hall, natomiast ma ona "stanowczy zamiar" uczestniczyć w uroczystościach Niedzieli Pamięci następnego dnia. Do tej pory nie było jednak oficjalnego potwierdzenia, czy ostatecznie weźmie ona udział w obchodach.
Podana wówczas informacja o dalszych dwóch tygodniach odpoczynku wywołała spore zaniepokojenie o stan zdrowia 95-letniej monarchini, zwłaszcza, że w drugiej połowie października musiała ona zrezygnować z kilku zaplanowanych wydarzeń, m.in. z podróży do Irlandii Północnej i udziału w konferencji klimatycznej COP26 w Glasgow, a jedną noc spędziła w szpitalu na badaniach.
Jednak na początku zeszłego tygodnia była widziana na terenie zamku w Windsorze za kierownicą swojego Jaguara, w okolicy, gdzie często zabiera swoje psy na spacery, a pod koniec ubiegłego tygodnia poleciała na kilka dni do wiejskiej posiadłości Sandringham we wschodniej Anglii, gdzie zamierzała się zajmować przygotowaniami do świąt Bożego Narodzenia.
Królowa, jak dodał w czwartek Pałac Buckingham, nie będzie natomiast uczestniczyła we mszy z okazji synodu generalnego Kościoła Anglii ani w otwierającej go sesji, która zaplanowana jest na 16 listopada.
Rocznica zakończenia I wojny światowej, obchodzona w Wielkiej Brytanii jako Dzień Pamięci (Remembrance Day) wraz z przypadającą w drugą niedzielę listopada Niedzielą Pamięci (Remembrance Sunday), to jedno z najważniejszych świąt w brytyjskim kalendarzu. Jego najbardziej charakterystycznym elementem są symboliczne czerwone maki, początkowo papierowe, a teraz często też znaczki wpinane w ubrania. Dochód z ich sprzedaży przekazywany jest dla znajdujących się w potrzebie byłych żołnierzy i ich rodzin.