Podczas uroczystości otwarcia dyrektor festiwalu MDAG Artur Liebhart przypomniał, że hasło tegorocznej odsłony wydarzenia to "Rethink Everything". "Agresja rosyjska na Ukrainę postawiła przed nami wszystkimi niezwykłe, epokowe wyzwania. Przed każdym z nas, przed instytucjami społeczno-politycznymi, kulturalnymi, w tym również przed festiwalami filmowymi. Można by zadać trochę niezręczne dzisiaj pytanie, komu jest potrzebny festiwal filmowy w przyfrontowym kraju? Bo przecież my tu w Polsce jesteśmy trzecim, czwartym frontem tej wojny. W nazwie festiwal filmowy jest zawarty pierwiastek święta sztuki filmowej. Co więc w przyfrontowym kraju festiwal filmowy powinien celebrować?" - zapytał.
Zdaniem Liebharta festiwal filmowy w czasach wojennych "powinien bardziej łączyć niż dzielić" i "zachęcać do wnikliwej analizy rzeczywistości".
"Mógłby zaprosić do przestrzeni medytacji nad światem, w którym jedynie zmiana jest pewnością. Mógłby również pomóc nam w wymyśleniu się na nowo zarówno w wymiarze osobistym, jak i zbiorowym. Jestem głęboko przekonany, że razem ze wspaniałym zespołem udało nam się stworzyć taki właśnie program zarówno filmowy, jak i wydarzeń 19. edycji Millennium Docs Against Gravity, na który państwa niniejszym zapraszam"
- podkreślił.
W czwartkowy wieczór publiczność zgromadzona w warszawskim Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN obejrzała "Terytorium", czyli pełnometrażowy debiut Alexa Pritza. To opowieść o sytuacji w brazylijskiej Amazonii, gdzie plemię Uru-eu-wau-wau musi zmierzyć się z osadnikami, farmerami i poszukiwaczami minerałów, którzy stopniowo ich osaczają. Zapowiadając film, Pritz zaznaczył, że został on "zrobiony z wielką miłością".
"Opowiada o ziemi, o oporze i o inwazji. Są takie inwazje, które wydarzają się w jedną noc, a są też takie, które trwają całe wieki. Bardzo się cieszę, że możemy go tutaj pokazać, ale też cieszę się, że będę mógł oglądać inne filmy, zwłaszcza te polskie"
- stwierdził.
Producentka filmu, Sigrid Dyekjaer, zwróciła się do przyjaciół z Ukrainy.
"Jesteśmy w sytuacji wojennej. Wojna toczy się bardzo blisko Polski. Jednym z elementów tej wojny jest tak naprawdę kradzież ziemi, więc w pewnym sensie ten film - który będziemy oglądać - ma związek z tym, co się teraz dzieje"
- podsumowała.
19. festiwal Millennium Docs Against Gravity odbędzie się w dniach 13-22 maja w Warszawie, Wrocławiu, Gdyni, Poznaniu, Katowicach, Łodzi, Lublinie i Bydgoszczy oraz od 24 maja do 5 czerwca online. W programie znalazło się łącznie 170 tytułów, wśród nich "Instagramowa rodzina" Susanne Reginy Meures, "Mięso przyszłości" Liz Marshall, "Zaginiony Leonardo" Andreasa Koefoeda, "W poszukiwaniu nieśmiertelności" Stephana Bergmanna i "Nothing Compares" Kathryn Ferguson.
W konkursie głównym zaprezentowanych zostanie 14 dokumentów, m.in. "Babi Jar. Konteksty" Siergieja Łoźnicy, "Młody Platon" Declana McGratha i Neasy Ni Chianain, "Anioły z Sindżaru" Hanny Polak, "Pisklaki" Lidii Dudy oraz "Lombard" Łukasza Kowalskiego. Nowością będą konkurs filmów krótkometrażowych i konkurs filmów dla młodej widowni. Publiczność festiwalowa będzie mogła oglądać dokumenty również w sekcjach pozakonkursowych: Love stories, Zanim dorośniesz, Oblicza Dalekiego Wschodu, Nauka nas uratuje i Archiwa przyszłości.
W ramach retrospektyw wyświetlone zostaną filmy amerykańskiej intelektualistki Susan Sontag, wśród nich "Ziemie obiecane", "Czekając na Godota... w Sarajewie", "Zwiedzanie bez przewodnika", "Duet dla kanibali" oraz "Brat Carl". Bohaterem kolejnej retrospektywy będzie amerykański reżyser filmów eksperymentalnych i dokumentów Bill Morrison, który pojawi się na festiwalu.
Więcej informacji o wydarzeniu, w tym pełny program, można znaleźć pod adresem: http://mdag.pl/.