Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Kultura i Historia

Przyszliście do mnie. Ks. Jarosław Wąsowicz o Janie Pawle II

W Wielki Czwartek Prezydent RP Karol Nawrocki złożył wieniec przed Krzyżem Papieskim na placu Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie. W tym dniu, 2 kwietnia, przypadła 21. rocznica śmierci św. Jana Pawła II. Miałem zaszczyt uczestniczyć w tej uroczystości. Stała się okazją, by chociaż na chwilę przypomnieć sobie, jak bardzo papież Polak wpłynął na nasze życie. Kształtował naszą młodość.

„Kiedyś was szukałem, teraz wy przyszliście do mnie. Dziękuję!”. Tak miały brzmieć jedne z ostatnich słów Jana Pawła II do młodzieży wypowiedziane już na łożu śmierci. Cały pontyfikat papieża był czasem jego wielkiej przyjaźni z ludźmi młodymi. Od początku chciał być dla nich przewodnikiem i zaprosić do pięknej przygody: spotkania Chrystusa i wędrowania razem z nim ścieżkami swojego życia. Wciąż w uszach brzmią zachęty papieża kierowane przez lata właśnie do młodzieży: „Jesteście nadzieją Kościoła!”, „Jesteście bogaci młodością!”, „Musicie od siebie wymagać, choćby inni od was nie wymagali!”, „Nie bój się, wypłyń na głębię, jest przy tobie Chrystus!”, „Nie lękajcie się! Bóg jest miłością!”, „Jesteście Stróżami Poranka III Tysiąclecia!”. Papież zaprosił młodzież do regularnych spotkań w każdą Niedzielę Palmową w ich lokalnych kościołach. W świątyniach katedralnych na całym świecie młodzi mieli w ten dzień spotkać się z miejscowymi biskupami reprezentującymi Ojca Świętego. Kiedy w sercu Jana Pawła II rodził się ten pomysł, nawet biskupi mówili: młodzież nie przyjdzie, skąd weźmiemy młodych w Kościele? A młodzi jednak przyszli. Później były wspaniałe manifestacje wiary młodego Kościoła: Światowe Dni Młodzieży. W różnych miejscach świata: w Rzymie, Toronto, Paryżu, Manili… Wśród wielu miejsc wybranych przez papieża na to szczególne spotkanie znalazła się i Częstochowa. Było to szczególne spotkanie, ponieważ u stóp Jasnej Góry pierwszy raz po opadnięciu żelaznej kurtyny z papieżem spotkała się młodzież Wschodu i Zachodu.  

Przez cały swój pontyfikat Jan Paweł II wywarł wielki wpływ na wiele młodych pokoleń. Dla mojego szczególne przesłanie płynęło ze spotkania Ojca Świętego z młodymi na Westerplatte w 1987 roku. Wtedy były dwie różne Polski. Ta oficjalna komunistyczna, pełna zakazów i nakazów, oderwana od rzeczywistości, i obok niej Polska wolna, niezależna, wierna chrześcijańskiemu dziedzictwu, choć skrępowana przemyślnym aparatem zniewolenia, będącego na usługach tej „oficjalnej”, ludowej ojczyzny. Bardzo czekaliśmy na to spotkanie Jana Pawła II z nami. Niezależne środowiska młodzieżowe w Gdańsku, młodzież akademicka, harcerze – wszyscy przygotowali się na to wydarzenie już kilka miesięcy wcześniej. Niestety przygotowała się też Służba Bezpieczeństwa. Dosłownie w przededniu spotkania na Westerplatte spora część młodych opozycjonistów została zatrzymana, a wraz z nimi „aresztowano” transparenty niepodległościowych organizacji młodzieżowych, zarekwirowano okolicznościowe ulotki. I tak na nic się to zdało…

Na Westerplatte z ust Jana Pawła II padły słowa, które stały się swoistym credo mojego pokolenia: „Każdy z was, młodzi przyjaciele – wołał papież – znajduje w życiu jakieś swoje Westerplatte. Jakiś wymiar zadań, który trzeba podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić, nie można zdezerterować. Wreszcie – jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba utrzymać i obronić, tak jak to Westerplatte. Utrzymać i obronić w sobie i wokół siebie. Obronić – dla siebie i dla innych”. Te słowa gdańska młodzież zapisała sobie głęboko w serca. Rok później dokończyła w Stoczni Gdańskiej rewolucję Solidarności rozpoczętą w roku 1980. 

Papież pozostawił po sobie bogatą duchową spuściznę i dla wielu z nas jest wciąż ważnym punktem odniesienia. Żyje w naszych sercach, i jak długo żyć będzie, zależy tylko od nas, od naszej postawy. Warto wciąż przypominać sobie słowa, które przed laty nam pozostawił, przemodlić je, na nowo przemyśleć. I zacząć tym żyć. 

Źródło: Gazeta Polska

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej