Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Gospodarka

Rosja robi dobrą minę do złej gry

Jeszcze tydzień temu rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczał, że możliwe sankcje USA mogą utrudnić układanie gazociągu Nord Stream 2. Dziś ambasador Rosji przy UE Władimir Czyżow przekonywał, że Stany Zjednoczone spóźniły się ze swymi sankcjami wobec Nord Stream 2 i gazociąg ten zostanie ukończony. Ocenił, że "w najbliższym czasie" połączone zostaną odcinki rurociągu.

Autor:

"Patrzymy pewnie w przyszłość" - powiedział Czyżow w wywiadzie dla agencji TASS, mówiąc o perspektywach projektu.

Dyplomata zauważył, że "wszystkie sankcje wobec Nord Stream 2 dotyczą jego budowy, a nie eksploatacji". Stany Zjednoczone zaś - jego zdaniem - "wyraźnie się spóźniły" z restrykcjami mającymi przeszkodzić w budowie gazociągu.

"W najbliższym czasie rury zostaną połączone, a po certyfikowaniu (gazociągu) kwestia powinna być zamknięta. Jeśli chodzi o biznes europejski, to zainteresowane firmy energetyczne już przekazały pieniądze na projekt"

- argumentował Czyżow.

Sankcje amerykańskie dotyczą statków zaangażowanych w budowę Nod Stream 2 na głębokości poniżej 100 stóp, jak również podmiotów czy osób świadczących usługi na rzecz tych jednostek. Do ukończenia rosyjsko-niemieckiego gazociągu niezbędne jest ułożenie części rurociągu w wodach duńskich. Według mediów prace te mają się rozpocząć w połowie stycznia 2021 roku. Będzie je prowadził statek Fortuna. Jego właścicielem jest obecnie rosyjskie mikroprzedsiębiorstwo zatrudniające jedną osobę.

Wydać certyfikat dla Nord Stream 2 może norweskie towarzystwo klasyfikacyjne DNV GL (Det Norske Veritas). W listopadzie zadecydowało ono, że wobec zagrożenia sankcjami amerykańskimi nie będzie świadczyć usług na rzecz statków zaangażowanych w projekt. Nie zrezygnowało jednak z certyfikowania systemu rurociągowego Nord Stream 2.

Poza rosyjskim Gazpromem w finansowaniu budowy Nord Stream 2 uczestniczy pięć zachodnich spółek energetycznych - niemieckie Uniper i Wintershall DEA, austriacka OMV, francuska Engie i brytyjsko-holenderska Royal Dutch Shell. Polski UOKiK nałożył 6 października kary na te firmy, w tym 29 mld zł - na Gazprom i ponad 234 mln zł na pięć pozostałych spółek. Gazprom odwołuje się w tej sprawie do polskiego Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane