W październiku 2023 r., na finiszu rządów Zjednoczonej Prawicy, poinformowano, że inwestorem Centralnego Portu Komunikacyjnego zostanie konsorcjum francusko-amerykańskiej firmy Vinci Airports i australijskiego funduszu IFM Global Infrastructure Fund. Inwestor gotów był wyłożyć na budowę CPK do 8 mld złotych.
Po zmianie władzy rozmowy z Vinci i IFM utraciły impet i jeszcze do połowy 2024 r. nie było konkretnej umowy między konsorcjum a CPK.
Wówczas doszło jednak do spotkania dyrektora generalnego Vinci, Nicolasa Notebaerta z premierem Węgier, Viktorem Orbanem, a tematem było rozbudowa lotniska w Budapeszcie.
Na początku czerwca 2024 r. wraz z Vinci węgierski rząd kupił spółkę Budapest Airport, która była operatorem lotniska Ferenca Liszta.
Teraz okazuje się, że współpraca Vinci z Węgrami kwitnie, a CPK - to dalej odległy temat.
W mediach społecznościowych Notebaert pochwalił się w wynikami budapesztańskiego portu - zwiększenia liczby obsłużonych pasażerów oraz transportów cargo.
"Branżowy partner poszedł do Budapesztu"
Do sprawy odniósł się wiceprezes Stowarzyszenia "Tak dla CPK" - Michał Czarnik.
- Efekty wspaniałej decyzji Macieja Laska “repolonizacji” CPK. Nasz lotniczy wizjoner nie kontynuował współpracy z wybranym inwestorem strategicznym - francuskim koncernem Vinci Airports, tylko wymyślił sobie “inwestora” w postaci własnej spółki zależnej - Polskie Porty Lotnicze. Branżowy partner sobie poszedł do Budapesztu i tam swoimi zasobami i kompetencjami rozwija lotnisko. Cargo lotnicze wzrosło o 50% i osiągnęło już poziom o połowę większy niż na wszystkich portach lotniczych w Polsce - napisał Czarnik.
Efekty wspaniałej decyzji @maciejlasek “repolonizacji” @CPK_PL . Nasz lotniczy wizjoner nie kontynuował współpracy z wybranym inwestorem strategicznym - francuskim koncernem @VINCIAirports tylko wymyślił sobie “inwestora” w postaci własnej spółki zależnej - @Porty_Lotnicze… pic.twitter.com/IjPqzf3KA5
— Michał Czarnik (@MichalCzarnik) May 23, 2025