Ma ważną rolę kreowania wymiarów współpracy między bankiem centralnym a rządem bez naruszenia niezależności NBP, a poprzez prowadzenie polityki zagranicznej ma również możliwości "otwierania" nowych rynków
- ocenił naukowiec.
"Zwłaszcza tych, dla których warunkiem jest akceptacja polityczna, jak jest w wielu krajach afrykańskich, czy azjatyckich, ale również często w USA, wizyty na szczycie nadają wyższą rangę relacjom gospodarczym"
- dodał.
Według Bartoszewicza prezydent może również inicjować rozwiązywanie problemów w wymiarze społecznym, jak i gospodarczym, poprzez np. konsultacje z przedsiębiorcami, czy organizacjami społecznymi.
"Może też odbywać konsultacje z ministrami, przez co wpływać na ich możliwości w kreowaniu potrzeb budżetowych, poprzez wzmacnianie ich pozycji w Radzie Ministrów"
- stwierdził.
"Jednak bieżącą politykę prowadzi rząd, prezydent powinien kierować swoją energię ku realizacji programów strategicznych, np. w ramach unijnych negocjacji budżetowych, co ma wpływ na kierunki naszej polityki rozwoju"
- dodał.
W ocenie naukowca prezydent na forum międzynarodowym jest człowiekiem skracającym dystanse, zarówno przez rozmowy kuluarowe, jak i oficjalne, z przywódcami innych państw. "Współtworzy również politykę kadrową naszego państwa, mając wpływ na obsadę stanowisk w różnych strukturach europejskich i międzynarodowych, gdzie Polska desygnuje swoich przedstawicieli" - powiedział wykładowca.
Jego zdaniem nie tylko jako głowa państwa, ale i głównodowodzący polskiej armii ma również wpływ, razem z ministrem obrony, na kierunki modernizacji wojska, co za tym idzie, decyzje zakupowe i sprzedażowe, w kontekście kontraktowych zbrojeniowych, które są często owocem kontaktów osobistych Polaków.
- Wiele zależy od tego, jak rząd potrafi wykorzystać pozycję prezydenta i uzupełniać swoje działania jego rolą - powiedział Bartoszewicz. - Obecnie mamy okres, gdzie premier dość długo piastuje swój urząd, ale do tej pory okres "premierowania" był o wiele krótszy, niż czas prezydentury - dodał.
"Co oznacza, że prezydent jest tym organem, który będzie piastował swój urząd w długim terminie, co pozwala nawiązać i utrzymać relacje, m.in. z przywódcami światowymi, zwłaszcza że dwukadencyjność oznacza opcję piastowania urzędu przez głowę państwa w Polsce przez całą dekadę"
- skomentował naukowiec.
"W naszym układzie politycznym wiele zależy od pozycji premiera i jego relacji z prezydentem, ponieważ prezydent ma możliwości budowania szerszych koalicji i poszukiwania konsensusu społecznego, a także występowania z inicjatywami, który mogą być poparte przez rząd"
- podsumował.
W wyborach prezydenta 12 lipca br. RP Andrzej Duda uzyskał 51,03 proc. głosów, Rafał Trzaskowski - 48,97 proc. Frekwencja wyborcza w II turze głosowania wyniosła 68,18 proc.