Jak czytamy w piśmie skierowanym m.in. do premiera Mateusza Morawieckiego, prezesa Polskiego Funduszu Rozwoju Pawła Borysa i Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców (MŚP) Adama Abramowicza, zaproponowane do tej pory rozwiązania, jak np. zwolnienie ze składek ZUS za listopad 2020 r., nie przystają do wyzwań ekonomicznych, przed jakimi obecnie stoi nasza branża.
- wskazano.
Dodano, że jedynie realna pomoc państwa, podobnie jak w przypadku branży turystycznej, może uchronić przedsiębiorców działających w branży eventowej od zagrożenia utratą miejsc pracy, niewypłacalnością, a w konsekwencji upadłości.
- czytamy.
Autorzy apelu chcą umorzenia subwencji Polskiego Funduszu Rozwoju dla agencji eventowych, mogących udowodnić spadek przychodów rok do roku o minimum 50 proc., w dowolnych dwóch miesiącach, od lipca 2020 r. do zakończenia stanu epidemicznego, niezależnie od liczby zatrudnionych pracowników.
Branża postuluje też ogłoszenie dodatkowego naboru na fundusze z Polskiego Funduszu Rozwoju dla firm, które zanotowały spadek obrotów minimum 55 proc., liczony rok do roku w ciągu dowolnych 3 kolejnych miesięcy, w okresie pół roku poprzedzającym złożenie wniosku.
Ponadto firmy MICE (spotkania, konferencje eventy) apelują o uruchomienie Funduszu Zwrotów za wydarzenia i spotkania B2B – gwarantującego zwroty po upływie 180 dni i stabilizującego sytuację klientów biznesowych przy nowych rezerwacjach (szczególnie istotne narzędzie w sytuacji, kiedy nie mamy dostępu do kredytów obrotowych).
Jak proponują przedstawiciele branży eventowej, wsparcie z Funduszu miałoby mieć charakter kredytu obrotowego na okres 5 lat. "Powinien dotyczyć wydarzeń targowych, konferencyjnych, kongresów" - wskazano.
Autorzy apelu podkreślają ponadto, że branża eventowa dostarcza 1,5 proc. PKB i ma bezpośredni wpływ na prawie 220 tys. miejsc pracy. Dodali, że w Polsce jest organizowanych średnio 7200 imprez masowych rocznie (eventy B2C firmy-klienci), a wartość tego sektora to ok. 3 mld zł, z czego imprezy organizowane przez agencje eventowe (wliczając w to kongresy, konferencje i targi) szacuje się na kwotę ponad 2 mld zł (eventy B2B firmy-firmy).
Przypomnieli, że według GUS sektor ten obejmuje 38 300 firm, z czego ponad 95 proc. podmiotów działających w branży eventowej stanowią przedstawiciele sektora MŚP z polskim kapitałem, zasobami i know-how.
Według przedstawicieli branży wydarzeń, w wyniku lockdownu średni prognozowany spadek przychodów organizatorów wydarzeń w roku 2020 będzie oscylował w granicach 60-90 proc. Wskazali, że ponad 50 proc. przedsiębiorstw z branży eventowej dokonało już zwolnień w swoich organizacjach, a 90 proc. obniżyło pensje.
Z ostatnich badań THINK MICE wynika, że już ponad 1200 firm z tej branży zawiesiło działalność lub zostało zamkniętych - czytamy.