Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Gospodarka

Bezrobocie wśród młodych coraz większym problem. "Przez dwa lata liczby wzrosły o 25 proc."

Coraz więcej niepokoju budzi problem bezrobocia wśród młodych Polaków. Jak podaje "DGP", analizując dane z urzędów pracy - dynamicznie rośnie liczba zarejestrowanych bezrobotnych w wieku do 25 i 30 lat. - W ciągu dwóch lat liczby te zwiększyły się niemal o 20 proc. i ponad 25 proc. - informuje dziennik.

 

Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna" w urzędach pracy w końcu lipca 2026 r. zarejestrowanych było ok. 213 tys. osób do 30. roku życia, spośród których - blisko 117 tys. to osoby przed ukończeniem 25 lat. 

"To odpowiednio o 8 proc. i 10,8 proc. więcej niż przed rokiem. W ciągu dwóch lat liczby te zwiększyły się niemal o 20 proc. i ponad 25 proc." - informuje dziennik.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zauważa problem i deklaruje, że "wsparcie w aktywizacji młodych bezrobotnych jest rozwijane".

Jak główny problem w dotarciu do młodych bezrobotnych wskazywany jest "brak funduszy", a także braki kadrowe, choć pojawia się także argument "niskiej motywacji do podjęcia aktywności zawodowej i edukacyjnej" oraz "nieufność do instytucji rynku pracy". Z kolei wśród rekomendowanych działań - znalazło się przede wszystkim zwiększenie środków i zasobów kadrowych.

Niepokojące dane

Zjawisko rosnącego bezrobocia wśród młodych Polaków jest coraz częściej dostrzegane.

"Według danych GUS bezrobocie wśród osób do 25. roku życia wynosi obecnie około 12–13%. To znaczy, że mniej więcej co dziewiąta młoda osoba aktywnie poszukująca pracy nie może znaleźć zatrudnienia. Dla porównania, ogólna stopa bezrobocia w Polsce jest znacznie niższa i w pierwszych miesiącach 2026 roku utrzymywała się na poziomie około 6%, co czyni osoby młode grupą szczególnie narażoną na skutki spowolnienia gospodarczego"

- informuje portal faktura.pl.

Zauważono, że firmy tną rekrutacje na stanowiska juniorskie - a nawet przy naborze na te stanowiska, wymagane jest nierzadko doświadczenie, które młodym pracownikom bardzo trudno jest zdobyć. Problemem w rekrutacji na stanowiska juniorskie jest duży popyt i mała podaż, a z drugiej strony próby zastąpienia części etatów procesami automatyzacyjnymi. 

"Coraz większym problemem staje się również niedopasowanie oczekiwań kandydatów do realiów rynku. Pokolenie Z preferuje pracę zdalną lub hybrydową, tymczasem największa liczba ofert dla osób bez doświadczenia nadal dotyczy logistyki, produkcji, magazynów oraz handlu stacjonarnego. Dane Jooble pokazują, że liczba wyszukiwań związanych z pracą zdalną przekracza 120 tysięcy miesięcznie w segmencie „bez doświadczenia”. Rynek nie nadąża jednak za tym zapotrzebowaniem" - podkreśla faktura.pl.

Młodzi skarżą się m.in. na niestabilne formy zatrudnienia, tzw. umowy śmieciowe, niskie wynagrodzenie i długi czas poszukiwania pracy - średnio młodzi pracownicy znajdują zatrudnienie po ok. 4 miesiącach oczekiwań.

Trudno o zmniejszenie liczby bezrobotnych

Ogółem sytuacja na rynku pracy może być w najbliższych miesiącach mało optymistyczna. Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych podało, że Wskaźnik Rynku Pracy, informujący z wyprzedzeniem o przyszłych zmianach bezrobocia, wzrósł w sierpniu do 78 pkt. z 77,7 pkt. w lipcu, a więc o 0,3 punktu.

„Był to drugi miesiąc z rzędu wzrostu wskaźnika, choć w ostatnich miesiącach jego wartości podlegały znacznym wahaniom. Obecnie WRP znajduje się o 0,8 punktu powyżej poziomu notowanego na koniec 2025 roku. Jednocześnie stopa bezrobocia rejestrowanego pozostała bez zmian i, podobnie jak miesiąc wcześniej, wyniosła 5,8 proc. Choć bieżące dane o bezrobociu nie wskazują jeszcze na pogorszenie sytuacji, zmiany WRP obserwowane od początku roku sugerują, że w najbliższych miesiącach trudno oczekiwać dalszego spadku liczby bezrobotnych” – czytamy w raporcie BIEC.

Źródło: DGP, faktura.pl, PAP

NAJNOWSZE Gospodarka