W swoim przesłaniu, opublikowanym w sobotę, w przeddzień tradycyjnej Barbórki, przez Archidiecezję Katowicką, abp Skworc polecił Bożemu miłosierdziu ofiary kwietniowych katastrof w kopalniach Zofiówka i Pniówek, gdzie zginęło w sumie 26 górników, a także "wszystkich, którzy kiedykolwiek zginęli w zderzeniu z żywiołem, wykonując pracę górnika czy ratownika górniczego".
Metropolita ocenił, iż tegoroczna Barbórka obchodzona jest "w trudnym dla branży górniczej okresie zmian i restrukturyzacji, a jednocześnie w obliczu narastającego kryzysu energetycznego i powszechnym wołaniu o węgiel".
"Nie zapominamy, że węgiel nie wydobywa się sam. Czyni to człowiek schodzący do czeluści ziemi, aby go wydobyć. W zaistniałej sytuacji – dla dobra społecznego – czynicie to również w dni wolne od pracy – w soboty i niedziele. To wyraz waszego patriotyzmu i solidarności ze społeczeństwem, zagrożonym ubóstwem energetycznym"
- ocenił arcybiskup.
"Podejmując z poświeceniem nowe wyzwania, nie zapominajcie o sobie, o odpoczynku i szczególnej konieczności zachowania przepisów bezpieczeństwa pracy, kiedy nieraz pracujecie pod presją zwiększania wydobycia"
- dodał.
"Przez ostatnie 200 lat kształtowało nas górnictwo. Ono stworzyło nas takimi, jacy jesteśmy: twardzi i solidarni, zaprawieni do nadludzkiego wysiłku i troskliwi o rzeczy kruche, jak rodzina, dom i gołębie. Przede wszystkim jednak górnictwo umocniło w nas szacunek do życia, do Boga i przywiązanie do Kościoła oraz do wartości - jak rodzina i poczucie solidarnej więzi"
- zauważył hierarcha, życząc górnikom, aby we wszelakich trudnościach znajdowali zawsze schronienie w Bogu przez wstawiennictwo św. Barbary.
Przypadająca 4 grudnia Barbórka obchodzona jest nie tylko na Górnym Śląsku, ale też w innych regionach, gdzie świętują m.in. górnicy węgla brunatnego, pracownicy kopalń rud miedzi, cynku i ołowiu, soli, a także załogi zakładów wydobywczych nafty i gazu, wód leczniczych i termalnych. Wraz z firmami eksploatującymi kopaliny pospolite – kruszywa, piasek i żwir – w Polsce jest ok. 7,5 tys. zakładów górniczych: podziemnych, otworowych i odkrywkowych.
Łącznie krajowy przemysł wydobywczy bezpośrednio zatrudnia niespełna 170 tys. pracowników, w tym ponad 75 tys. w kopalniach węgla kamiennego.