"Sytuacja na rynku pracy jest bardzo dobra. A jeśli chodzi o gospodarkę, to przewidujemy scenariusz miękkiego lądowania tak zwanego, czyli, że tempo wzrostu PKB spadnie blisko zera, ale nie będziemy mieli recesji i broń Boże wzrostu bezrobocia, chociaż pewne napięcia na rynku pracy mogą się pojawiać"
– mówił podczas konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński.
Jego zdaniem "byłby to najlepszy - i taki przewidujemy - model wyjścia polskiej gospodarki z wysokiej inflacji". Wskazał, że w niektórych krajach będzie głęboka recesja.
Jak mówił, zgodnie z projekcją NBP (bank przedstawi w poniedziałek) od drugiej połowy tego roku "powinna przyspieszać nasza gospodarka wraz z wygaszaniem efektów negatywnych szoków, które nastąpiły dwa lata temu".
Podczas konferencji prasowej prezes NBP zdradził również prognozy dotyczące inflacji. "Według projekcji NBP inflacja na koniec roku wyniesie między 7 a 8 proc. - czyli już będzie jednocyfrowa" - mówił podczas piątkowej konferencji prasowej szef Narodowego Banku Polskiego.
Prezes NBP dodał, że w kolejnych kwartałach i latach będzie się inflacja obniżać. Zastrzegł, że nie da się przewidzieć szczegółowo, ile inflacja wyniesie na koniec roku - w grudniu br.
"W drugiej połowie 2025 r. inflacja powinna zejść do naszego celu inflacyjnego NBP, czyli 2,5 proc. plus/minus 1 pkt. proc."
– ocenił.
Według niego podobnie ma być w Stanach Zjednoczonych, "tak samo szacuje Europejski Bank Centralny".