– O jakiejkolwiek konkurencji w Polsce na rynku gazu nie może być mowy do momentu, kiedy nie będzie na nim innego surowca niż rosyjski. Jedynym kierunkiem, który umożliwi budowę konkurencyjnego rynku gazu, jest tylko kierunek północny – zadeklarował Kowalski.
Jego zdaniem dwa projekty – Korytarz Norweski oraz rozwój importu LNG – umożliwią odbiór gazu z dowolnego kierunku. – Europa Zachodnia jest zabezpieczona terminalami i w sytuacji wystąpienia kryzysu gazowego może sprowadzać surowiec. Drugim alternatywnym bądź uzupełniającym projektem jest Korytarz Norweski, który umożliwi sprowadzenie 7-8 mld m3 gazu rocznie w perspektywie 2023 r. Gazu, który będzie wydobywany przez PGNiG na złożach znajdujących się na szelfie norweskim – mówił Kowalski.
– podkreślił. Jego zdaniem z perspektywy celu, jakim jest budowa konkurencyjnego rynku gazu i sprawdzenie go z kierunku północnego, należy nadać priorytet Korytarzowi Norweskiemu i LNG. Dopiero potem miałyby powstać nowe połączenia gazowe z krajami sąsiedzkimi.– Konsekwentnie realizowana polityka powinna doprowadzić do tego, że ceny w Polsce spadną