Z najnowszej publikacji GUS dowiedzieć się można, że w marcu br. mniej niż przed rokiem trzeba było płacić za odzież i obuwie, utrzymanie mieszkania, transport, łączność czy rekreację i kulturę. Z wyższymi niż przed rokiem cenami spotkać się za to można w restauracjach i hotelach, szkołach czy sklepach spożywczych i monopolowych. Ogólnie rzecz biorąc dobra i usługi są dziś tańsze o 0,9 proc. niż przed rokiem. Niniejszym już po raz 21 z rzędu GUS poinformował, że mamy deflację – napisał Bartosz Turek z Lion’s Bank.
To kolejna dobra informacja dla kredytobiorców, którzy cieszą się dziś z rekordowo niskiego oprocentowania długu. W odwrotnej sytuacji są osoby odkładające pieniądze na bankowych lokatach - te im dłużej trwa deflacja, tym dłużej będą mogły liczyć jedynie na skromne odsetki. Z sytuacją taką będziemy mieli jeszcze do czynienia przynajmniej kilka miesięcy - wynika z rynkowych prognoz.
Do grona taniejących dóbr i usług dołączyły w br. te skupione w bardzo ogólnej kategorii „mieszkanie”. Zawiera ona m.in. koszty eksploatacyjne, wywozu śmieci, kanalizacji czy dostarczenia energii i wody, czynsze najmu, a także materiały wykończeniowe i wyposażenie nieruchomości. W ciągu 12 miesięcy staniały: opał, gaz, energia elektryczna, AGD i wyposażenie mieszkań. Korzystając z najświeższych danych, można oszacować, że dziś na utrzymanie mieszkania czteroosobowa rodzina wydaje 865,2 zł miesięcznie. Wynik ten w perspektywie roku zmalał o skromne 5,2 zł.