Ponadto założenia strategii firmy zgodne są z polityką reindustrializacji i rozwoju przemysłowego rządu. Przewidują one inwestycje w najnowocześniejsze technologie przerobu ropy naftowej (projekt EFRA) oraz w rozwój projektów wydobywczych na Bałtyku.
Grupa podkreśla, że jednym z głównych założeń projektu strategii jest kontynuacja wzmacniania bezpieczeństwa energetycznego Polski. Od ponad 10 lat Lotos współtworzy je rozbudowując moce przerobowe i instalacje do produkcji wysokiej jakości paliw motorowych w gdańskiej rafinerii spółki. Duże znaczenie mają także inwestycje w przemysł poszukiwawczo-wydobywczy na Bałtyku, na Litwie oraz w Norwegii oraz dywersyfikacja dostaw ropy naftowej do rafinerii w Gdańsku.„Projekty te otwierają możliwości tworzenia innowacyjnych synergii sektorowych w polskim przemyśle” – czytamy w dokumencie.
W nowej perspektywie strategicznej Grupa Lotos będzie akumulować efekty wynikające z realizacji projektów rozwojowych przeprowadzonych we wcześniejszych okresach i planowanych na lata 2016-2020, a także redukować zadłużenie.
W ostatnich dniach media donosiły o domniemanej rozbieżności między strategią biznesową Grupy a oczekiwaniami właściciela.
Zdaniem Tomasza Chmala, eksperta Narodowego Centrum Studiów Strategicznych, kierunki rozwoju Lotosu są zbliżone do obranych przez innego państwowego giganta – Grupy PGNiG. Obie spółki koncentrują się na projektach upstreamowych co wpisuje się w rządową wizje rozwoju kluczowych spółek z tego sektora
Jak zaznacza ekspert, obie spółki mocno stawiają na ekspansje zagraniczną i utrzymanie silnej pozycji rynkowej.- Strategie spółek skarbu państwa takich jak Lotos zależą od wielu czynników. Jednym z najważniejszych jest wiedza na temat oczekiwań właściciela. Jeśli resort skarbu ma jasno określoną strategię wobec spółki, wówczas jej kierownictwo wie jaki kierunek rozwoju obrać. Przyglądając się działaniom biznesowym prowadzonym przez Lotos, można ocenić, że są zbieżne z głównymi założeniami strategii z realizowanej przez innego państwowego giganta – PGNiG – ocenia Chmal.
- Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo inwestuje w norweskie złoża – ostatnio kupiło tam udziały w kolejnych czterech koncesjach poszukiwawczo-wydobywczych. Lotos z kolei planuje zagospodarowanie bałtyckich złóż ropy i gazu oraz zakłada wzrost wydobycia w Norwegii. Są to działania świadczące o tym, że obie spółki angażują się w rozwijanie i realizację projektów upstreamowych. Jeśli więc w przypadku PGNiG wpisuje się to w rządową wizje rozwoju spółki, to wydaje się, że w przypadku Lotosu powinno być podobnie – ocenia Tomasz Chmal.