Według badań społecznych „Diagnoza społeczna 2015” bankom nie ufa już ponad 34 proc. polskiego społeczeństwa. Dziś Polacy skarżą się na najdroższe usługi bankowe w Europie. Pomimo dużej konkurencji na rynku ceny cały czas rosną. Również zaufanie firm do sektora bankowego jest niskie. Duża część przedsiębiorców wybiera finansowanie rozwoju z własnych środków, unikając bankowych pożyczek. Według raportu NBP „Dlaczego polskie przedsiębiorstwa nie korzystają z kredytu” z 2014 r. aż 40 proc. firm funkcjonuje bez jakichkolwiek kredytów.
Tykającą bombą społeczną są toksyczne kredyty mieszkaniowe w obcych walutach. Coraz więcej wskazuje na to, że banki, konstruując te produkty, sprytnie obchodziły prawo. Wątpliwości etyczne budzi także skomplikowany charakter różnego rodzaju polisolokat, a także tzw. lokaty antypodatkowe omijające podatek Belki. Klienci banków padają ofiarami tzw. missellingu, czyli wątpliwych pod względem prawnym i moralnym zachowań oraz procedur, nastawionych głównie na sprzedaż produktów finansowych.
Do długiej listy zarzutów stawianym bankom dziś dochodzą kolejne. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów właśnie zakwestionował rzetelność reklam emitowanych przez cztery banki i jedną firmę pożyczkową. Stwierdził, że telewizyjne reklamy Alior Banku, BGŻ BNP Paribas, Euro Banku, Credit Agricole oraz Providenta nie spełniały wymogów określonych w ustawie o kredycie konsumenckim. Zastrzeżenia urzędu dotyczyły sposobu prezentowania kosztów kredytu.
Ważne dla konsumenta informacje o oprocentowaniu, całkowitej kwocie do zapłaty, czy rzeczywistej rocznej stopie oprocentowania były napisane drobną czcionką i pokazywane zbyt krótko, aby możliwe było ich odczytanie. Przykładowo w 30-sekundowym filmie tekst zawierający wymagane przepisami prawa informacje był wyświetlany jedynie przez dwie sekundy. – Informacje te powinny być podane w sposób jednoznaczny, zrozumiały i widoczny. Umożliwia to konsumentom porównanie ofert różnych kredytodawców, ułatwiając dokonanie świadomego wyboru – mówi Adam Salikier z Departamentu Ochrony Interesów Konsumentów UOKiK.
W rezultacie przeprowadzonego postępowania na każdą z instytucji, których reklamy uznano za nierzetelne, nałożono obowiązek publikacji na ich koszt oświadczenia informującego o wydaniu decyzji Prezesa UOKiK i opisującego niedozwoloną praktykę: po pierwsze w formie filmu, który ma być emitowany w TVP1, po drugie na ich własnych stronach internetowych.
Od 17 kwietnia 2016 r. dzięki zmianom w Ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów, misselling zostanie prawnie zakazany. Jednym z efektów ma być wyeliminowanie działań, które prowadzą do zawierania przez klientów umów niedopasowanych do ich potrzeb oraz możliwości finansowych.