Wiceminister zaznaczył przy tym, że naszym bogactwem pozostanie węgiel (kamienny i brunatny) i jeszcze przez wiele lat większość produkcji energetycznej oraz przemysłowej będzie oparta na tym surowcu. Przypomniał, że na ostatnim, grudniowym szczycie klimatycznym ONZ w Paryżu Polska zadeklarowała możliwość ochrony klimatu poprzez zalesianie. Sałek dodał, że z komunikatu końcowego szczytu znikło pojęcie dekarbonizacji, rozumianej jako generalny zakaz stosowania węgla w przemyśle i gospodarstwach domowych na poziomie globalnym. Dzięki stanowczej postawie polskiej delegacji w Paryżu wprowadzono także zasadę swobodę wyboru źródeł produkcji energii w poszczególnych krajach z poszanowaniem dla posiadanych przez nie zasobów surowcowych.
Jerzy Bielewicz ze Stowarzyszenia Przejrzysty Rynek podkreślił, że obecna sytuacja w światowej energetyce ma swoje źródła m.in. w upowszechnieniu nowych technologii pozwalających np. wydobywać ropę i gaz z łupków. Spowodowało to, że światową potęgą w tej branży stały się w ostatnich latach USA, wyprzedzając Arabię Saudyjską i Rosję. W nowych technologiach Bielewicz upatruje szansę dla zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju, choć jeszcze przez dekady naszym głównym źródłem energii pozostanie węgiel. Paradoksalnie – podkreślił Bielewicz – sojusznikiem Polski w polityce nieodchodzenia od tego surowca pozostaną na obszarze UE wielkie energetyczne koncerny niemieckie, takie jak RWE, same go stosujące. Jakkolwiek w praktyce są one jednocześnie największymi konkurentami dla naszych firm, takich jak PGE.
Debatę w SDP zorganizowała Fundacja Editions Spotkania.