Realizację rządowego programu MdM przewidziano na pięć lat - od 2014 do 2018 r. Ustawa budżetowa przewiduje w każdym roku inny limit środków na wypłatę bezzwrotnego wsparcia. Tegoroczny limit wynosił 730 mln zł, z czego zarezerwowane jest już 95 proc.
Bez względu na stan wykorzystania limitu 2016 r. w dalszym ciągu nabywcy mogą składać wnioski, dla których wypłata dofinansowania nastąpi w 2017 lub 2018 r. Na pozostałe kolejne lata programu, limit środków wynosi odpowiednio 746 mln zł na 2017 r. i 762 mln zł na 2018 r.
- zastanawia się w komentarzu Marcin Krasoń z HomeBroker.- W pierwszym roku działania programu wykorzystano 34,5 proc. zarezerwowanych środków, w drugim 72,8 proc., a w trzecim pieniądze kończą się w połowie marca. Skąd takie dysproporcje?
Jego zdaniem za skokowym wzrostem popularności dopłat stoi zmiana w ustawie, która weszła w życie we wrześniu 2015 r. Dopuściła ona do MdM mieszkania z rynku wtórnego oraz znacząco zwiększyła dostępność i wysokość dopłat dla rodzin wielodzietnych.
– twierdzi Krasoń. - Na razie chętnych na dofinansowanie w 2017 r. nie było wielu (na koniec lutego kwota wniosków to 53,1 proc., zatem zaledwie 7,1 proc.), ale skoro wnioski na 2016 nie są już przyjmowane, to należy spodziewać się szybkiego przyrostu chętnych na lata 2017-2018.- Na 2017 r. wpisano w ustawie 746 mln zł, zatem gdy kwota złożonych wniosków przekroczy 373 mln zł i nadal będzie 2016 r., BGK przestanie zbierać wnioski na 2017
Zdaniem eksperta najbardziej na sytuacji stracą osoby zainteresowane zakupem mieszkania na rynku wtórnym, bo znalezienie kogoś, kto sprzedaje mieszkanie i zgodzi się na zapłatę w przyszłym roku, będzie bardzo trudne. W ofercie deweloperów można bez problemu wyszukać mieszkania z datą oddania do użytkowania zarówno w 2017, jak i 2018 r.