Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Gospodarka

Sposób na cyberzagrożenia? Wątpliwe

Ministerstwo Cyfryzacji opublikowało „Założenia strategii cyberbezpieczeństwa dla Rzeczypospolitej Polskiej”.

Autor:

Ministerstwo Cyfryzacji opublikowało „Założenia strategii cyberbezpieczeństwa dla Rzeczypospolitej Polskiej”. Dokument ten przygotowuje grunt pod przyjęcie unijnej dyrektywy w sprawie bezpieczeństwa sieci, która postuluje wprowadzenie jednolitego standardu cyberbezpieczeństwa, m.in. poprzez uregulowanie obowiązków firm w zakresie stosowania procedur ochronnych oraz ich współpracy z instytucjami państwowymi. - Niestety, strategia ma reaktywny charakter i w rezultacie koncentruje się bardziej na wprowadzaniu systemów monitorowania i łagodzeniu negatywnych skutków zagrożeń aniżeli zapobieganiu im - informuje ekspert Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego dr Maciej Gurtowski.

Strategia definiuje kilka konkretnych zadań. Pierwszym z nich jest powołanie w administracji państwowej zespołów reagowania na incydenty w cyberprzestrzeni. Po drugie, dokument zakłada stworzenie w Ministerstwie Cyfryzacji Ośrodka Koordynacji Działań związanych z ochroną cyberprzestrzeni, zgodnie z zaleceniem NIK do czasu wdrożenia docelowych struktur. Po trzecie, strategia wskazuje na konieczność uzupełnienia Krajowego Planu Zarządzania Kryzysowego o zagrożenia związane z cyberbezpieczeństwem. Wreszcie, postuluje się opracowanie i wdrożenie Strategii Ochrony Cyberprzestrzeni Państwa.


- Strategia ma za zadanie przygotować państwo do reagowania na sytuacje kryzysowe w cyberprzestrzeni. Niestety, twórcy dokumentu nie docenili znaczenia działań o charakterze prewencyjnym. W rezultacie, założenia strategii można przyrównać do sytuacji, w której dowódca tworzy ambitny plan obrony cyfrowej fortecy, a jednocześnie zapomina wyjaśnić obrońcom, iż nie powinni otwierać bram bez sprawdzenia, kto zapukał

- dodaje ekspert.

- Na poziomie państwa, a być może także na poziomie regionalnym, musimy określić, jakie elementy infrastruktury nie powinny być oparte i uzależnione od sieci teleinformatycznych. Nie chodzi tu wyłącznie o przygotowanie proponowanej w strategii łączności zapasowej na wypadek awarii. Chodzi o intencjonalne zarządzanie cyfrowym wykluczeniem, na które należy spojrzeć nie jako na symptom cywilizacyjnego zacofania, ale jako zasób strategiczny państwa

- uważa Gurtowski.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane