Jego zdaniem na innych rynkach wydarzeń o podobnej wadze jak w USA jest o wiele mniej. Cały czas interesujący jest funt, ze względu na intensywne konsultacje Londynu z państwami UE, dotyczące warunków pozostania Wielkiej Brytanii w Unii (wczoraj premier David Cameron rozmawiał w Warszawie na ten temat z polskimi politykami), a także niedawny raport o inflacji i posiedzenie Bank of England (oba wydarzenia oddaliły perspektywę podwyżek stóp w tym kraju).
Dudowicz zauważa, iż piątek jest ostatnim dniem przed kilkudniową przerwą, kiedy z rynku wyłączą się Chiny. Od poniedziałku Pekin zaczyna świętowanie Nowego Roku, więc ograniczenie ryzyka związanego z chińską gospodarką powinno teoretycznie wpłynąć uspokajająco na resztę świata. Jeżeli oczywiście nie dadzą o sobie znać inne groźne zjawiska, których globalnej gospodarce nie brakuje.