W Lublinie zarejestrowane zostało Stowarzyszenie Poszkodowanych Wadami Budowlanymi (SPWB), którego celem jest m.in. edukacja społeczeństwa, jak sobie radzić w takich sytuacjach. Chce ono pomóc osobom, które zmagają się z problemem wad budowlanych czy wad ukrytych.
SPWB powołuje się na badania przeprowadzone przez prof. Jerzego Pasławskiego z Politechniki Poznańskiej. Wynika z nich, że problem wad budowlanych może dotyczyć w różnej skali każdej inwestycji. Naukowiec przebadał osiem projektów budowlanych o łącznej powierzchni użytkowej ok 117 tys. mkw. i 1524 mieszkań. Wyniki były druzgocące. Średnio na każdą inwestycję przypadało 855 defektów budowlanych, w 88 proc. spowodowanych przez błędy w wykonaniu.
Część tych wad można odkryć przed podpisaniem protokołu zdawczo-odbiorczego. Jeżeli jednak wady należą do kategorii wad ukrytych to ich identyfikacja w dniu formalnego odbioru nieruchomości jest niemożliwa. Wady takie, wynikające z użycia wadliwych lub nieodpowiednich materiałów, czy wady konstrukcyjne, instalacyjne, nadzorcze można zgłaszać deweloperowi dzięki tzw. prawu rękojmi w okresie pięciu lat od odbioru lokalu. Niestety na właścicielu nieruchomości ciąży odpowiedzialność za udowodnienie, że wada występuje, co może wiązać się z dużymi kosztami ekspertyzy.
Stowarzyszenie liczy na współpracę z polskimi i zagranicznymi organizacjami pozarządowymi o tym samym lub podobnym charakterze. Chce też nawiązać współpracę z władzami samorządowymi i państwowymi, sektorem gospodarczym oraz środkami masowego przekazu.