Jego zdaniem chociaż nie są najlepsze, przyjęte zostały z ulgą, co od razu poprawiło klimat na rynkach światowych. Inwestorzy potrzebują choć cienia nadziei, więc sygnał z Pekinu, by nie załamywać rąk, bardzo im pomógł. Pytanie, na jak długo.
„Po piątkowych i wczorajszych szaleństwach, złoty nieco się uspokoił. Dobrze zrobiła mu poprawa koniunktury na światowych rynkach, wczorajsze deklaracje Adama Glapińskiego, kandydata – jak sam zdradza - na szefa NBP, według których nie pozwoli na obniżki stóp, a także dzisiejsza wypowiedź Marka Belki, który na pytanie o niezależność banku centralnego odpowiedział, że nic nie jest mu wiadomo o zmianie statusu NBP. Złoty nadal jednak jest mocno niestabilny i do odrobienia strat z piątku jeszcze mu daleko” – dodaje Jędrzejak.