Jak wynika z informacji serwisu BiznesAlert.pl, unijne prawo nie pozostawia złudzeń i wyraźnie zakazuje rozbudowy gazociągu rosyjsko-niemieckiego gazociągu po dnie Bałtyku. Komisarz ds. Unii Energetycznej Maros Szefczovicz jednoznacznie wyjaśnił, że rozbudowa Nord Stream musi pozostawać w zgodzie z unijnymi przepisami.

Problem pojawia się w przypadku dostępności mocy gazociągu OPAL – niemieckiej odnogi Nord Stream 2. Z nieoficjalnych informacji wynika, że na spotkaniu szefów resortów energetyki Niemiec i Rosji poruszano kwestię Nord Stream 2, jednak nie zajmowano się problemem gazociągu OPAL i ewentualnym szukaniem rozwiązań w celu zwolnienia go z przepisów UE.
Bez decyzji w tej sprawie, zwiększenie eksportu gazu do Niemiec będzie praktycznie niemożliwe.
Serwis BiznesAlert.pl zwraca uwagę na fakt, że Komisja Europejska zgodziła się jedynie na 50 procent wyłączności Gazpromu na przepustowość OPAL (chodzi o odnogę Nord Stream doprowadzającą gaz wzdłuż linii Odry do Niemiec oraz Czech). Okazuje się jednak, że wykorzystanie zwiększonej mocy magistrali byłoby możliwe jedynie w sytuacji, w której gazociąg OPAL byłby oddany w całości do dyspozycji Gazpromu, na co nie ma zgody władz UE.