Laudacja na cześć Schröder, który kierował niemieckim rządem w latach 1998-2005, miała miejsce podczas promocji jego politycznej biografii autorstwa jednego z czołowych niemieckich historyków Gregora Schöllgena. Opisuje on w obszernej biografii historię politycznej kariery Gerharda Schrödera od czasu objęcia funkcji przewodniczącego funkcji Młodych Socjalistów, aż do czasów kanclerskich.
Kanclerz Merkel przyznała, że co prawda nie przeczytała całej książki o swoim poprzedniku, ze względu na jej objętość (ok 1000 stron), jednak zapewnia, że lektura jest ciekawa i "chyba warto" się z tą pozycją zapoznać.

Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że to właśnie w ostatnich tygodniach swojego urzędowania Schröder podpisał z Rosją umowę o budowie Gazociągu Północnego przebiegającego pod dnem Bałtyku, całkowicie omijającego Polskę, Ukrainę i kraje bałtyckie. Ponadto tuż po opuszczeniu urzędu były kanclerz objął stanowisko w radzie nadzorczej kontrolowanego przez Rosjan konsorcjum Nord Stream, budującego gazociąg.
Jak informowaliśmy wielokrotnie na łamach portalu niezalezna.pl po wycofaniu się z polityki Schröder, który niegdyś nazwał Putina „czystej klasy demokratą”, został przewodniczącym rady nadzorczej spółki Nord Stream, eksploatującej bałtycki gazociąg z Rosji do Niemiec. 51 proc. udziałów w Nord Stream ma rosyjski państwowy koncern energetyczny Gazprom.
CZYTAJ WIĘCEJ: "Nie dolewajcie oliwy do ognia". Schröder krytykuje UE i broni Putina
W jednym z wywiadów były socjaldemokratyczny kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder wyraził opinię, że Władimir Putin... prowadzi swój kraj ku demokracji!
Ludzie kierujący Rosją chcą z niej zrobić kraj, w którym panują praworządność, stabilność i demokracja" - oświadczył Schroeder w wywiadzie dla tygodnika "Frankfurter Allgmemeine Sonntagszeitung". Zadaniem obecnego rosyjskiego prezydenta było najpierw przywrócenie w państwie poszanowania prawa i stabilności - dodał.