W poniedziałek minister rozwoju gospodarczego Aleksiej Uljukajew spotkał się z prezydentem Władimirem Putinem. - Odpływ zagranicznego kapitału w pierwszym kwartale tego roku wyniósł około 80 mld dolarów – poinformował podczas spotkania minister. Jego słowa przytacza rosyjska agencja ekonomiczna Finmarket. Największy odpływ kapitału nastąpił w momencie agresji Rosji na Ukrainę.
Dla porównania, w zeszłym roku z Rosji odpłynęło 63 mld dolarów, a w 2012 r. - 55 mld dolarów. Według Uljukajewa do końca roku prywatny kapitał będzie nadal odpływać z Rosji, jednak w dużo mniejszej skali niż dotąd.
Na początku marca ekonomiści z Capital Economics poinformowali, że odpływ kapitału prywatnego z Rosji w ciągu pierwszych dwóch miesięcy 2014 roku sięgnął 50 mld USD (2,5 proc. PKB). Według ich ówczesnej oceny przez pierwszy kwartał z Rosji może wypłynąć 70 mld USD (3,2 proc. PKB). Okazuje się że niewiele się pomylili.
Z uwagi na tempo ucieczki kapitału eksperci od wielu dni ostrzegają, że Rosji wkrótce może zagrozić recesja. Prognozy te potwierdza rosyjskie ministerstwo gospodarki. Ze wstępnych szacunków wynika, że w pierwszym kwartale br. wzrost PKB Rosji był bliski zera, a według szacunków resortu w całym roku nie przekroczy 0,6 proc.