Okazuje się, że od pewnego czasu do Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego napływają niepokojące sygnały wskazujące na znaczne ryzyko związane z zakładaniem rachunków bankowych, bądź uzyskiwaniem kredytów bankowych z wykorzystaniem informacji wyłudzonych od obywateli, głównie przez internet. Chodzi o tzw. phishing, który polega m.in. na wysyłaniu do użytkowników bankowości internetowej fałszywych maili z prośbą o podanie danych autoryzacyjnych lub umieszczaniu w mailach linku z przekierowaniem do fałszywej strony internetowej banku.
Jednym z mechanizmów zgłaszanych przez poszkodowanych jest gromadzenie podstawowych danych osobowych, adresów, numerów dowodów tożsamości w ramach procesu rzekomej rekrutacji do pracy „w domu”. Potencjalnie fałszywi pracodawcy wymagają jedynie podania tych informacji i dokonania przelewu drobnej kwoty (np. 1 zł) na wskazany przez nich rachunek bankowy.
- Tym sposobem na podstawie wyłudzonych danych osobowych próbują założyć rachunki bankowe bądź pozyskać kredyty, a w niektórych przypadkach, jako mechanizm weryfikacji tożsamości wykorzystywane są przez banki właśnie przelewy pochodzące z innego rachunku bankowego danej osoby – czytamy w komunikacie Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego.
Kradzież danych lub ich nieświadome udostępnienie oszustom w konsekwencji może prowadzić do tego, że pokrzywdzony staje się dłużnikiem banku z tytułu uzyskanego kredytu. Poza tym w przypadku założenia rachunku bankowego z wykorzystaniem jego danych osobowych, przez rachunek ten mogą być transferowane pieniądze pochodzące z przestępstw.