Według ekspertów szwajcarskiego banku - w Polsce żyje obecnie 45 tys. dolarowych milionerów, czyli o 7 tys. więcej niż w ub. roku. W ciągu następnych pięciu lat ich liczba ma wzrosnąć aż o 89 proc. do 85 tys. Będzie to proporcjonalnie największy skok w gronie analizowanych państw - niemal pozwoli Polsce zrównać się pod względem milionerów z wyprzedzającym nas dziś o 9 tys. Chile.
Polska - m.in. dzięki umocnieniu złotego - zanotowała też jedną z największych w stawce zwyżek przeciętnego bogactwa w porównaniu z ub. rokiem, co pozwoliło jej powrócić do grona państw "średnio bogatych", w których majątek osobisty waha się między 25 a 100 tys. USD. W Europie, w ub. roku, szybciej rosły tylko majątki Szwedów.
W skali globu przeciętny dorosły ma majątek w wysokości 51,6 tys. USD - tyle, że do najbogatszych 10 proc. ludzi należy aż 86 proc. światowego bogactwa.
Dane zaskakujące, bo co na ten temat powiedzą głodujące pielęgniarki, zwalniani nauczyciele, stoczniowcy czekający na wypłatę pensji... Oni też należą do "średnio bogatych"?