W czasie ostatnich kryzysowych lat frank szwajcarski dwukrotnie gwałtownie się umocnił - najpierw na przełomie lat 2008/2009, potem latem 2011 r. Przez te dwie fale cena szwajcarskiej waluty wzrosła z 2 do 3,4 zł, wpędzając setki tysięcy polskich kredytobiorców w poważne kłopoty.
Z ustaleń „Pulsu Biznesu” wynika, że nie warto ryzykować stawiania na osłabienie franka. Ekonomiści prognozują, że na początku 2023 r. cena euro wyrażona we frankach wyniesie 1,1 CHF (obecnie to 1,21 CHF). Co prawda złoty do euro prawdopodobnie też się w tym czasie umocni, ale nie na tyle by zrekompensowało to efekt zwyżki franka do innych walut.
Specjaliści radzą kredytobiorcom, aby w miarę możliwości spłacali kredyty we frankach tak szybko, jak to tylko możliwe. Innym rozwiązaniem jest ulokowanie wolnych środków w akcjach szwajcarskich firm.