Zgodnie z planem w ciągu dnia przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy spotka się z każdym z obecnych na szczycie przywódców. Krótkie spotkania mają trwać ok. 10 minut. Rozmowy dwustronne mają trwać do godz. 18.00. Dopiero o godz. 20.00 zaplanowano natomiast rozpoczęcie rozmów plenarnych w gronie wszystkich przywódców z udziałem szefa Parlamentu Europejskiego Martina Schulza. Wtedy też Van Rompuy przedstawi nową, zrewidowaną po dwustronnych rozmowach wersję budżetu UE.
Przed rozpoczęciem szczytu dziewięć krajów groziło w Brukseli wetem, w tym Włochy, Węgry, Francja, a także Wielka Brytania. Londyn uważany jest za jednego z najtrudniejszych negocjatorów, ponieważ premier Cameron domaga się największych cięć w będącej przedmiotem negocjacji propozycji budżetu UE opiewającej na 973,2 mld euro w latach 2014-20.
Negocjacje budżetowe to bez wątpienia najtrudniejsze rozmowy między państwami UE. Nigdy w przeszłości przywódcom nie udało się dojść do porozumienia za pierwszym podejściem, już na pierwszym szczycie. Każdy kraj stara się bowiem, by jego składka do unijnej kasy była jak najmniejsza, a jednocześnie chce w jak największym stopniu korzystać z unijnych funduszy. Zwłaszcza teraz, gdy w kryzysie państwom brakuje własnych środków na prowzrostowe inwestycje.
Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości oświadczył, że w negocjacjach z Brytyjczykami nastąpił przełom i w sprawie budżetu udało się osiągnąć więcej, niż się początkowo spodziewano. O kulisach negocjacji z Brytyjczykami i porozumieniem, jakie PiS osiągnął w związku z unijnym budżetem będzie mówił dziś na konferencji prasowej Jarosław Kaczyński.