Z informacji „Financial Times” wynika, że Bruksela znalazła rozwiązanie umożliwiające wprowadzenie budżetu UE na swoich warunkach. Zamiast budżetu wieloletniego na lata 2014-2020 przedstawiciele Brukseli rozpoczęli prace nad budżetem rocznym, którego przyjęcie nie wymaga jednomyślności lecz zwykłej, kwalifikowanej większości głosów.
Przyjęcie takiego rozwiązania wymagałoby jednak licznych działań ustawodawczych, a strona przychodów takiego rocznego budżetu i tak wymaga aprobaty wszystkich członków.
W związku z brakiem jednomyślności w tym względzie zagrożone byłyby rabaty dla Niemiec, Holandii i Szwecji, nie mówiąc o systemie pobierania należności celnych i innych źródeł finansowania UE. Mimo wszystko zarówno brukselscy oficjele jak i dyplomaci badają prawne i techniczne aspekty takiego rozwiązania. Zdaniem ekspertów może być to próba wywarcia presji na Davida Camerona, aby przystał na kompromis na najbliższym szczycie UE.
Urząd premiera Camerona zasygnalizował w niedzielę, że wie o tych zabiegach, ale zaznaczył, że budżetowe porozumienie bez Brytyjczyków jest nie do przyjęcia.

