Na 2013 r. Komisja Europejska domaga się budżetu w wysokości 138 mld euro, by zrealizować zapadające płatności. Kraje Unii Europejskiej godzą się na niecałe 133 mld euro. Problemem pozostaje dziura 9 mld euro, by realizować płatności za spływające faktury w ramach funduszy UE.
"Zgodnie z traktatem na porozumienie jest 21 dni od rozpoczęcia koncyliacji. Jeśli zorientujemy się, że nie ma szans na porozumienie, to zgodnie z traktatem Komisja Europejska musi wyjść z nową propozycją (budżetu na 2013 r.) i cały proces zacznie się od nowa" - tłumaczył cypryjski minister ds. europejskich Andreas D. Mawrojanis. Dodał, że w obecnych warunkach ten scenariusz nie jest "kompletnie wykluczony".
Płatnicy netto - Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Szwecja, Holandia, Finlandia, Dania i Austria - zażądali, by deficyt pokryć z niewydanych środków z budżetu UE szacowanych przez nich na 15 mld euro, choć Komisja Europejska zapewniała, że takich pieniędzy nie ma.
Komisja Europejska ostrzega, że bez znacznego zwiększenia wydatków w budżecie w 2013 r. zabraknie środków na realizację spływających do Brukseli faktur.

