Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Gospodarka

Kryzys jest wynikiem złego rządzenia

Państwo powinno wspierać konkurencję na rynku pracy i tworzenie nowych miejsc zatrudnienia - uważają uczestnicy zakończonej właśnie debaty poświęconej rynkowi pracy zorga

Autor:

Państwo powinno wspierać konkurencję na rynku pracy i tworzenie nowych miejsc zatrudnienia - uważają uczestnicy zakończonej właśnie debaty poświęconej rynkowi pracy zorganizowanej przez PiS. Ich zdaniem największym problemem jest bezrobocie wśród młodych ludzi.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński inaugurując debatę wyraził nadzieję, że przyczyni się ona do powstania "wielkiego planu pracy dla Polaków", który będzie realizowany w przyszłości.

Kryzys w Polsce nie jest wynikiem kryzysu ogólnoeuropejskiego, ale jest wynikiem złego rządzenia - powiedział Jarosław Kaczyński podczas debaty PiS nt. rynku pracy. Jego zdaniem potrzebna jest generalna dyskusja o polskiej gospodarce.

"Polska ze względu na pewne cechy swojej gospodarki i inne okoliczności mogłaby w gruncie rzecz tego kryzysu uniknąć" - powiedział szef PiS. Dodał, że kryzys jednak jest faktem.

Kaczyński powiedział, że najważniejsza obecnie kwestia to kształt polskiego systemu gospodarczego - skrajnie nieefektywnego pod każdym względem - który PiS odrzuca, i który trzeba zmienić. "Ale z drugiej strony jest sprawa nieporównywalnie bardziej doraźna, niemniej bardzo ważna, tzn. jak reagować na to, co się w tej chwili dzieje w polskiej gospodarce i co się dzieje na rynku pracy" - powiedział prezes PiS.

"Możemy powiedzieć, że państwo samo z siebie nie tworzy miejsc pracy, ale niewątpliwie państwo tworzy warunki, aby te miejsca pracy powstawały" - powiedziała posłanka PiS Józefa Hrynkiewicz. Pracę nazwała najważniejszym czynnikiem rozwoju. Przytoczyła też dane, z których wynika, że w przemyśle pracuje 15 proc. zatrudnionych Polaków. Strategia rozwoju gospodarczego jest według niej potrzebna także po to, by wiedzieć, jak kształcić kadry pod potrzeby rynku pracy.

Zdaniem prof. Grażyny Ancyparowicz państwo wycofuje się z gospodarki i jeśli nadal będzie to robić, to żaden pracodawca "pracownikowi nie da nic poza tym, co musi dać". "Jeśli nawet będziemy mieli legalne zatrudnienie, to ono będzie wyglądało tak, że ludzie będą zatrudnieni na najniższą krajową (...) i nie liczmy na to, że jakikolwiek pracodawca postąpi cokolwiek na rzecz pracownika, jeżeli nie wymusi na nim tego rynek" - mówiła.

Podczas debaty zwracano także uwagę, że w Polsce są obszary utrwalonego bezrobocia. "Musimy się zastanowić, jak takie tereny masowego, utrwalonego bezrobocia pobudzać do rozwoju, jak je ratować przed wyludnieniem i degradacją" - mówiła Hrynkiewicz.

Prof. Witold Modzelewski zwracał uwagę, że młodzi ludzie nie znajdują w Polsce zatrudnienia, dlatego wyjeżdżają, co z kolei przyczynia się do wyludniania. "Wiele państw (...) przeżywa ten sam problem, przy czym my startujemy z bardzo złego punktu i nigdy chyba publicznie nie zastanawialiśmy się, co z tym robić" - mówił.

Zdaniem Modzelewskiego należy się skupić na ludziach młodych. "Musimy walczyć o pokolenie, które jeszcze nie wyjechało. Ci ludzie uciekają, wyjeżdżają i nie chcą wrócić" - mówił ekspert. "Musimy adresować program do ludzi, których chcemy przekonać. W ten program ktoś musi uwierzyć. To pokolenie dwudziestopięcio- i dwudziestoośmiolatków" - dodał.

Prezes Atlantic SA Wojciech Morawski podkreślił, że największym problemem na rynku pracy jest odkładanie zatrudniania ludzi młodych, tuż po szkole. W jego ocenie dzieje się tak głównie dlatego, że polskie szkoły przygotowują dobrze jedynie teoretycznie. Jak dodał, dobrym pomysłem byłoby powstanie programu wsparcia przedsiębiorców zatrudniających pracowników bez doświadczenia zawodowego.

Podsumowując debatę Kaczyński powiedział, że "kryzys nie jest w Polsce koniecznością". Dodał, że Polska ma m.in. niewielki sektor finansowy, zapobiegliwych przedsiębiorców i elastyczne społeczeństwo.

"To wszystko razem mogłoby prowadzić do tego, żeby kryzys Polskę ominął (...) Mamy kryzys na skutek złej polityki, a ta zła polityka nie jest przypadkowa, bo to jest polityka obrońców tego systemu. To jest polityka, której celem deklarowanym od początku, od lat 2005-2007, kiedy PO przygotowywała się do przejęcia władzy, było obronienie tego chorego systemu, który w Polsce powstał na początku lat 90. XX w." - podkreślił szef PiS.



Autor:

Źródło: PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane