Zgodnie z informacją rzecznika Komisji Europejskiej ds. Środowiska, Komisja będzie mogła nawet zmienić już istniejące dyrektywy.
- Widać bardzo wyraźnie, że wydobycie gazu z łupków może spowodować więcej szkód środowisku niż konwencjonalne wydobycie [...]. Zamierzamy wyjść z propozycjami w 2013 r., zaczniemy o nich dyskutować już w październiku tego roku - są luki i musimy je wypełnić, jeśli będzie duże wydobycie w UE – taka wypowiedź rzecznika KE ds. środowiska doskonale wpisuje się w aktualną politykę rosyjską w sprawie łupków.
Choć początkowo Rosja bagatelizowała możliwość wydobywania gazu łupkowego w Europie, z czasem paniczny strach wywołały w niej zapowiedzi dotyczące korzyści płynących z tego rodzaju wydobycia gazu. W obawie przed utratą rynku Unii Europejskiej do walki przeciw łupkom Moskwa skierowała armię ekologów, która pod sztandarami ochrony środowiska lobbowała w UE na rzecz Gazpromu, robiąc wszystko, aby dzięki dyrektywom Brukseli zablokować możliwość wydobycia gazu łupkowego na terenie Unii.
Zgodnie z zapowiedzią rzecznika ds. środowiska Komisji Europejskiej, nowa regulacja stworzona zostanie specjalnie dla gazu łupkowego lub zaproponowane zostaną zmiany istniejących dyrektyw. Dziś został opublikowany raport przygotowany (na zlecenie Komisji Europejskiej), który przekonuje o istnieniu rzekomego ryzyka i luk prawnych związanych z wydobyciem gazu łupkowego.

